Podrabiane gile

Podrabiane gile
Wiecie, że gile, które widzicie zimą, nie są polskimi gilami? To jest zagadka godna Sherlocka Holmesa, ale zaraz Wam ją wyjaśnię.

Polskie gile odlatują zimą do ciepłych krajów, ale kiedy nasze ptaki znikają za zakrętem, do Polski przylatują gile ze Skandynawii, bo tutejsza zima jest dla nich… jak ciepłe kraje dla naszych. Temat gila jest arcyciekawy, wiem, ale wolę przedstawić Wam bąka. Niech Was nie zwiedzie ta nazwa. Bąk to taki ptak, którego można spotkać nad jeziorem, na trzcinowisku, czy bagnie. Mimo, że jest niewielki i trudny do wypatrzenia, wydaje niskie i donośne dźwięki, prawie jak w horrorze. Jeśli będziecie kiedyś na bagnie lub trzcinowisku, a usłyszycie bąka (ale nie tego puszczonego ze strachu), nie stresujcie się. O ile nie wciąga Was samo bagno, cała reszta jest w porządku.

Gdy o ptakach mowa, chciałabym podpowiedzieć jak je dokarmiać. Gdy piszę ten tekst, za oknem jest minus dwadzieścia. Być może zima będzie trzymać do marca lub kwietnia, więc każda pora na wskazówki jest dobra. Pamiętajcie, że ptaki dokarmiamy dopiero wtedy, gdy jest dużo śniegu. Lasy Państwowe uczulają, by ptakom nie dawać chleba, lecz ziarna zbóż (słonecznika pastewnego, prosa, kaszę, kukurydzę, płatki owsiane), orzechy, suszone owoce (niekandyzowane), gotowane warzywa (pokrojone, ale bez soli!) takie jak marchew, ziemniaki, buraki, kapustę. Ptaki można dokarmiać również słoniną, ważne by była niesolona. Obok karmnika warto postawić poidełko z wodą… a jeśli o poidełku mowa, to przypomniałam sobie, że czeka na mnie pyszna, aromatyczna kawa.

A w następnym odcinku opowiem Wam o krasnopiórce. Co to takiego? Zobaczycie.

Tekst: Agnieszka Żelazko
www.zelazkowkuchni.pl
Zdjęcia: Adam Cisowski
www.adamcisowski.pl

Komentarze