Pod lupą: modna i stylowa… peleryna?

Koniec jesieni, za oknem ulewa.. Poranek. Perfekcyjnie ubrane spieszymy się do pracy/na uczelnię i przychodzi moment wyboru – parasol (duży, nieporęczny i jeszcze się z niego leje), albo antykobiecy, ogromny spadochron potocznie zwanego peleryną. Czy dlatego, że z założenia powinna być głównie użyteczna musi wyglądać jak płaszcz Batmana? W tym sezonie projektanci bardziej zadbali o okrycia zewnętrzne i tej jesieni jeżeli mamy moknąć to tylko w stylowej, kolorowej, wodoodpornej pelerynie.

Włoska marka Miu Miu chmury deszczowe widzi jedynie w kolorach tęczy. Zarówno na tą ponurą jak i tą złotą jesień proponuje płaszcze o prostych fasonach wykonane z poliuretanu, z dwoma dużymi kieszeniami po bokach oraz obowiązkowym kapturem. Czerwony płaszcz doskonale sprawdza się na różowych dziewczęcych stylizacjach dodając im niczym czerwona szminka, pikanterii. Zabawę kolorem widać w połączeniu żółtej peleryny z błękitem. Aż w końcu najbardziej zachowawcza, ale nie mniej szałowa- czarna półprzeźroczysta, jakby przydymiona. Będzie doskonale wyglądać zarzucona zarówno na jasne kolory jak i ciemniejsze odcienie.

Macie problem ze znalezieniem peleryny, która będzie pasować do waszej każdej, ale to każdej stylizacji?

Projektanci znaleźli rozwiązanie – peleryna niewidka. Nie uczyni ona was niewidocznymi, tylko wręcz przeciwnie, możemy wam zagwarantować, że pomimo obfitego deszczu nie pozostaniecie niezauważeni. Świetny i praktyczny pomysł. Nowoczesna peleryna niewidka dostępna jest zarówno w formie płaszczy jak i kurtek. Mój numer jeden to ramoneska z wykończeniami w czarnym kolorze. Mam nadzieje że kiedyś pojawi się na imprezach jako szalona wersja czarnej skórzanej ramoneski!

Nie można zapomnieć o guru zaklinania deszczu – marce Hunter, która tradycyjnie proponuje ciemno zielone, obszerne peleryny oraz kultowe kalosze. Oczami wyobraźni widzimy idealne połączenie ciemnej zieleni peleryny z również zieloną tweedową spódnicą przed kolano. My jednak proponujemy wybrać coś szalonego i zagrać na nosie jesiennym opadom.

W półprzeźroczystych kolorowych pelerynach ponure jesienne dni dadzą się przeżyć!

Agnieszka Bień

Komentarze

Koniec jesieni, za oknem ulewa.. Poranek. Perfekcyjnie ubrane spieszymy się do pracy/na uczelnię i przychodzi moment wyboru – parasol (duży, nieporęczny i jeszcze się z niego leje), albo antykobiecy, ogromny...
" />