Pod lupą: cekiny

Uważasz, że cekiny to błyskotki idealne tylko raz do roku? Po imprezie sylwestrowej wkładasz je głęboko do szafy gdzie zbierają kurz i czekają na następne wielkie wyjście? Nic bardziej mylnego! Tym razem bierzemy pod lupę stylizacje na co dzień! Cekiny przestały być atrybutem jednej nocy. W tym sezonie nosimy na na co dzień, a dla mniej odważnych… przynajmniej w czasie trwającego karnawału!

W tym sezonie klasyczne fasony jak np. garniturowe spodnie, obowiązkowo o prostych nogawkach i długości siedem ósmych, stały się prawdziwą kulą dyskotekową. Mimo, że amerykańska marka J. Crew cekinowe spodnie proponuje łączyć z ciepłymi materiałami na zasadzie kontrastu, np. z grubym szalem i wełnianym swetrem, to my w celu inspiracji podsuwamy wam zdjęcie z pokazu Michaela Korsa. Cekinowa bomba połączona z trzema klasykami. Czarna marynarka, biała koszula i czarne szpilki. Klasycznie, elegancko oraz modnie.

Imprezowe cekiny nie tylko pasują do długości mini. Równie świetnie prezentują się na dłuższych dystansach. Do połowy uda jak na wybiegu Zadig & Voltaire; za kolano ołówkowej spódnicy jak u Milly oraz do połowy łydki spódnicy o linii „A” u Michaela Korsa. Pomimo dowolności jaka panuje w fasonach, wszyscy projektanci cekiny konsekwentnie łączą z zimowymi elementami garderoby. Z oversize’owymi swetrami, futrami oraz botkami. W obowiązkowo naturalnych odcieniach, uzyskując efekt delikatnie inspirowany stylem etnicznym.

Karnawał to idealna okazja na nieziemski, cekinowy total look. Do wyboru – bogaty w kamyczki klasyczny garnitur, albo buntownicze ogrodniczki. Garnitur koniecznie o prostym fasonie z jedynie delikatnie zaznaczonym wcięciem w pasie. Do ogrodniczek obowiązkowo wkładamy wiązane, męskie buty natomiast do garnituru szpilki.

Cekiny przestały być nierozerwalnie kojarzone z Sylwestrem. Dzięki temu, że doskonale wyglądają zestawione z zimowymi tkaninami oraz wysokimi botkami zapewnią niebanalną stylizację na co dzień!

Agnieszka Bień

fot. Style.com

Komentarze