Nowy klip Heart & Soul „Lisbon”

Stolica Portugalii stała się inspiracją dla najnowszej piosenki zespołu Heart & Soul – „Lisbon” oraz tłem dla promującego ją teledysku. Oprócz popularnych miejsc Lizbony pokazano w nim również urzekające portugalskie wybrzeże.

Teledysk do piosenki „Lisbon”, z najnowszego albumu „Missing Link” grupy Heart & Soul (w sprzedaży 22 kwietnia br.), to rezultat czterech dni intensywnej pracy reżysera i scenarzysty Mariusza Paleja, piosenkarza Łukasza Lacha ( L.Stadt) oraz muzyków Bodka Pezdy i Sławomira Leniarta. Zdjęcia nakręcono w Lizbonie na przełomie marca i kwietnia.

W teledysku pokazano charakterystyczne atrakcje Lizbony: imponujący klasztor Hieronimitów (Mosteiro dos Jerónimos), zaliczany przez UNESCO do kulturowego dziedzictwa ludzkości; taras widokowy Miradouro das Portas do Sol; kultowy żółty tramwaj, kursujący przez najstarszą dzielnicę Lizbony – Alfama, plac Praça do Comércio – popularne miejsce spotkań mieszkańców i turystów; oraz najdłuższy most w Europie – Ponte Vasco da Gama. W klipie widoczny jest także przylądek Cabo da Roca, najdalej wysunięty na zachód punkt kontynentalnej Europy, oraz plaże Praia do Guincho niedaleko kosmopolitycznego kurortu Cascais.

 

“Pobyt w Lizbonie był magiczny. Może dlatego, że spędziłem tam czas Świąt Wielkanocnych, była to dla mnie przede wszystkim podróż duchowa. Tak mistycznie odbierałem wspaniałe architektonicznie kościoły, imponujący klasztor Hieronimitów i bogate dzieła sztuki sakralnej. Widziałem w nich nie tylko symbol potęgę Portugalii, ale potęgę wiary i duchowości tego narodu. Pejzaże, które podziwiałem z wieży Vasco da Gama zainspirowały mnie twórczo. Wąskie, ciasne labirynty uliczek, a w oddali ocean, to przestrzeń pozwalająca rozwinąć skrzydła. Lizbona to miejsce dla artystów… I ruiny Igreja do Carmo i centrum sztuki współczesnej, miały dla mnie wspólny mianownik – to sztuka jest dziedzictwem ludzi. Nie mógłbym w tym momencie nie wspomnieć o jeszcze innej sztuce – sztuce cukierniczej! Mogłem zakosztować nie tyko cukierniczych, popularnych słodkości, ale też posmakować tradycyjnych, świątecznych ciast, i – jak to się mówi w Polsce – poczułem „niebo w gębie”. Do tej pory jedyny smutek, jaki towarzyszy mi z pobytu w Portugalii, to ulotność tych smaków. Niestety nigdzie bowiem nie udało mi się znaleźć przepisu na czekoladowe brigarderino”. – mówi Mariusz Palej

1 of 2

Komentarze