Najbardziej bolesna wystawa świata

najbardziej bolesna wystawa świata

Gra komputerowa, karząca za popełnione błędy prawdziwym bólem, kule poruszane śpiewem, Flipper, w którego gracz gra stalowymi pociskami na wysokości swoich oczu, maszyna do generowania przemówień, Facebox – najmniejsza sieć społecznościowa świata i wiele innych…

No pain no game – Volker Morawe i Tilman Reiff – artyści znani też jako //////////fur////  sparafrazowali znane wszystkim hasło swoje potrzeby. Ten przełamujący tabu duet dąży do zmysłowego doświadczania sztuki. Doświadczenia, w którym uczestnicząc dajemy zgodę na przekroczenie naszej granicy komfortu.

Najbardziej rzucającym się w oczy przykładem będzie PainStation. To instalacja uznana w sztuce medialnej za kamień milowy, gdyż jest pierwszą grą komputerową, która przedstawia ból nie jedynie w sposób wizualny, ale rzeczywiście powoduje ból fizyczny. Oprócz PainStation będziemy mogli zobaczyć m.in. His Master’s Voice – wpraw śpiewem kule w ruch , Facebox – rozmawiaj tylko ze mną, Golden Calf (Złoty Cielec) – poczuj moc przyciągania pieniędzy, The ////furer//// – poznaj siłę charyzmatycznego przywódcy.

Dla  //////////fur//// najważniejsza jest interakcja. Nie da się uchwycić znaczenia No pain no game bez niej. Dlatego pożadane będą wszelkie zachowania typu: dopingowanie graczy, wiwatowanie, klaskanie czy fotografowanie. Najbardziej intensywnych przeżyć doświadcza jednakże ten zwiedzający, który sam wda się w interakcję, stając się elementem dzieła.

Dodatkowe atrakcje to designerski catering i koncert małych instrumentów

Wystawa „no pain no game“ została przygotowana przez /////////fur//// na zamówienie Instytutu Goethego. Po krakowskiej premierze, będzie ją można oglądać do roku 2016 w ramach projektu INSTYNKT GRY! w wielu miastach Europy.

Co: //////////fur//// – no pain no game . Najbardziej bolesna wystawa świata
Kiedy: wernisaż: 04.09.2014, godz.18.00 , 05.09—05.10.2014
Gdzie: Galeria Bunkier Sztuki, pl. Szczepański 3a, Kraków
Wstęp: biletowany, 12 zł – normalny, 6 zł – ulgowy 

Więcej informacji na stro­nie wyda­rze­nia na Facebook’u

 

Komentarze