Nagą klatkę na okładkę

Nagą klatkę na okładkę
Wiele czasu minęło, od kiedy odsłonięcie kostek czy karku wywoływało skandal. Współcześnie podchodzimy do naszego ciała raczej liberalnie, a widok nagiej klatki piersiowej czy pośladka na łamach magazynu nie jest już niczym zaskakującym.

Jednak historia fotografowania nagich modeli jest dość burzliwa i krótka, pokazywanie nagości szerokiej publice na dużą skalę to dopiero lata 50. ubiegłego wieku. Wcześniejsze fotografie aktów były bowiem z reguły bardzo niewinne, wykorzystywane raczej jako szkic dla dzieła malarskiego, niż odrębna wartość artystyczna (tak było w przypadku Eugène Durieu, który fotografował dla malarza Eugène Delacroix w XIX w.).

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Częściowe oswojenie z kontrowersją tego tematu przyniósł rok 1953 i pierwsze wydanie magazynu “Playboy”. Okładkę i większość stron pisma zapełniały wizerunki kultowej ikony seksapilu, Marilyn Monroe. Modelka pozowała w kusej bieliźnie lub całkiem rozebrana, kusząc i szokując jednocześnie. Kolejne wydania rosnącego w popularność czasopisma przyzwyczaiły przeciętnego Amerykanina do widoku nagości w popkulturze i pozwoliły na rozpropagowanie tego typu zdjęć na szerszą skalę. Nagość powoli stawała się czymś naturalnym dla oka, również jako środek artystycznego wyrazu.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

W 1971 Yves Saint Laurent w ramach kampanii wody toaletowej Pour Homme wykorzystał własny nagi wizerunek. Była to pierwsza kampania reklamowa przedstawiająca mężczyznę, a zarazem jeden z pierwszych aktów w branży modowej w ogóle i oczywiście wywołała burzę. Obecnie jest uznawana za kultową i wciąż skandalizującą.W ślad za YSL poszli inni projektanci. Za kampanią perfum Obsession Calvina Kleina z 1993 roku kryje się legendarna już historia. Jej twarz, bardzo młoda wówczas Kate Moss, pozuje zupełnie naga. Sukcesu tej głośnej kampanii dopatruje się w związku, który łączył modelkę i autora zdjęć, Mario Sorrentiego. Ikoniczną kampanię marki Obsession stworzył także William Klein, portretując “obsesję”, z jaką fotograf patrzy na swoją dziewczynę.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Lata 70. to początek fotografii erotycznej także w Polsce. Wiąże się on z działalnością Władysława Pawelca, uznawanego za jednego ze światowych mistrzów aktu. Jego kobiety były tajemnicze i eleganckie, delikatne, zupełnie nie wyzywające. Pawelec przekonał polskiego widza, że nagość nie musi być wulgarna, ciało jest piękne i można na nie patrzeć jak na sztukę samą w sobie. Jest on także autorem zdjęć do pierwszego w naszym kraju kalendarza typu pin-up (1983).

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Ostatnia dekada XX wieku to czas, kiedy potrafimy rozumieć nagość jak piękno i autentyczność. Pojawia się w magazynach komercyjnych. Tendencję tę rozpopularyzowały dwie okładki “Vanity Fair”, obydwie ukazujące Demi Moore. More Demi Moore z 1991 roku i Demi’s Birthday Suit z 1992 przedstawiają aktorkę rozebraną i to w dość niekonwencjonalnej formie. Na pierwszej okładce pozuje w ciąży, na drugiej jej ciało pokrywa farba, tworząc obraz na kształt garnituru.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Lata 2000 to czas nagiej swobody. Akty nieustannie towarzyszą kampaniom, są obecne w prasie i social mediach. Możemy ją podziwiać na każdym kroku. Z jednej strony – wulgarność już nie szokuje i zastaje nas wszędzie, z drugiej – nagość wyrażana a sztuce już nie musi obawiać się negacji ze strony publiki. Dopóki równowaga jest zachowana, chyba wszystko jest w porzadku.

Julka Michalczyk

Komentarze

Wiele czasu minęło, od kiedy odsłonięcie kostek czy karku wywoływało skandal. Współcześnie podchodzimy do naszego ciała raczej liberalnie, a widok nagiej klatki piersiowej czy pośladka na łamach magazynu nie jest już...
" />