Na wolnych obrotach

Fotel kierowcy w nowym Porsche Panamera – jedno z najlepszych miejsc na relaks po ciężkim dniu.

Aby uciec od zgiełku świata wcale nie trzeba rzucać wszystkiego i wyjeżdżać w Bieszczady. Wystarczy wsiąść za kierownicę, trzasnąć drzwiami i ruszyć przed siebie. Wcześniej trzeba jednak wybrać odpowiedni samochód. Niestety – prawdziwe ukojenie dla zmysłów zagwarantują jedynie te z wyższej półki.

Samochody dopiero od niedawna zaczęły oferować najwyższy komfort. Jeszcze do lat 50. XX wieku jazda autem nie miała wiele wspólnego z relaksem. Głośne, surowe, słabo ogrzewane wnętrze z parującymi w czasie deszczu szybami i niezbyt wyrafinowane zawieszenie nie sprzyjały relaksowi za kółkiem. Dzisiaj nawet bazowa wersja Volkswagena Golfa oferuje kierowcy wyższy standard niż przedwojenne modele Rolls-Royce’a. Zapewnienie nam dobrego samopoczucia to jedno z nadrzędnych dążeń producentów. Im auto droższe, tym samopoczucie ma być lepsze.

1 of 4

Komentarze