EMASKA – trend czy konieczność?

Modna i, co najważniejsze, może uratować Ci życie. EMASKA - trend czy konieczność?
Powoli zaczynają pojawiać się pierwsze oznaki wiosny. Więcej słońca, pierwsze pąki kwiatów, chciałoby się rzec: czuć wiosnę w powietrzu. Niestety, w Krakowie jedyne, co obecnie czuć w powietrzu to smog, który wisi nad naszym miastem przez prawie cały sezon grzewczy – od października do maja. Najprostszym i, na ten moment, najskuteczniejszym rozwiązaniem, które pozwoli nam korzystać z uroków wiosny, a równocześnie zachować zdrowie to stosowanie masek antysmogowych EMASKA.

Idea stworzenia EMASKI – komfortowej i stylowej maski, czyli przede wszystkim takiej, która będzie nadawała się do noszenia na co dzień, w drodze do pracy lub szkoły, zrodziła się w Krakowie, a w październiku w malutkiej pracowni powstały jej pierwsze prototypy. Wówczas na rynku były dostępne już inne maski, ale nie zawsze spełniały one wszystkie oczekiwania mieszkańców Krakowa.

Rozpoczęło się szaleństwo doboru materiałów – wszystko miało być maksymalnie przepuszczalne i w 100% naturalne. Kształt maski miał idealnie dopasowywać się do różnych rozmiarów twarzy więc pojawiła się konieczność opracowania potrzebnych regulacji. Dodatkowym wyzwaniem było stworzenie stylowych modeli, które przyciągną wzrok swoją prostotą i wzorem.

Prototypy i kolejne modele w pełni odzwierciedliły wizję twórców, którzy niedawno na rynek wypuścili stylowe EMASKI posiadające wymienny filtr z aktywnym węglem (2.5PM), co pozwala zatrzymać zanieczyszczenia powietrza mniejsze, niż smog, ale nie tylko – filtr sprawdza się bowiem również jako ochrona przed bakteriami i alergenami. Dużym atutem EMASKI jest możliwość samodzielnej wymiany wspomnianego filtra. Również w tym aspekcie producenci zadbali o użytkowników i do każdej EMASKI dorzucają dodatkowy, bezpłatny filtr.

Efekt pracy widoczny jest na stronie www.emaska.pl, którą warto śledzić regularnie, bo nawet w chwili tworzenia tego artykułu opracowywane są kolejne wzory, tak, aby zadowolić nawet najbardziej wybrednego użytkownika.

Komentarze