Misia Sert – Polka, która odkryła Coco Chanel

“Misia” Henri de Toulouse-Lautrec, 1897
Na słynnej okładce „La Revue Blanche”, jednego z najważniejszych francuskich czasopism okresu belle époque, Toulouse-Lautrec sportretował młodą kobietę w futrze i wielkim kapeluszu. To Misia – córka słynnego, polskiego rzeźbiarza, Cypriana Godebskiego i Zofii Servais. Ta grafika stała się symbolem Paryża przełomu wieków. Misia była symbolem Paryża już za życia.

Określenie jej jako protektorki artystów, ich muzy i egerii, hojnej mecenatki, nie oddawałoby istoty rzeczy. W ciągu z górą pół wieku była ona – i będzie to może najbliższe prawdy – bojowniczką wielkiego i wiecznego sprzysiężenia przeciw małości, prostactwu i brzydocie, sprzysiężenia, które nazywamy sztuką – tak pisał Jan Lechoń o Misi Godebskiej, której burzliwe losy mogące śmiało posłużyć za gotowy scenariusz filmowy, fascynują do dziś. Postać magnetyzująca i niezwykła, budząca skrajne emocje: dla jednych uosobienie siły i piękna, dla innych – wyrachowana, żądna sławy skandalistka. Kobieta, która rozkochała w sobie setki mężczyzn, rozsławiła talent Coco Chanel i regularnie gościła zarówno na łamach „Vogue’a”, jak i plotkarskich rubryk towarzyskich; przyjaciółka Prousta i Picassa, muza Renoira i Toulouse-Lautreca… Niekwestionowana „królowa Paryża”. Kim właściwie była Misia Sert?

1 of 5

Komentarze