Męskie zakupy w pigułce

Męskie zakupy w pigułce

„Zbiorę się”, „to przecież nie jest trudne, to tylko kilka rzeczy”. Takimi oto słowami wczoraj dopingowałem się do wyjścia na „męskie zakupy”. Cel: kupno poduszki i kilka czarnych tank topów. Swoją drogą nie polecam nikomu prać oraz wirować poduszek w pralce bez uprzedniego sprawdzenia czy one to kochają. Okazuje się, że nie kochają. Dlatego spędziłem noc nie zmrużając oka, myśląc o tym jak wielka krzywdę im wyrządziłem (wsadziłem dwie do pralki, żeby im było raźniej). Trzeba zaznaczyć, że faceci przywiązują się do swoich poduszek. Na lata. Później kobieta wyrzuca Ci poduszkę na śmieci, a Ty rozpaczasz, jakbyś największego przyjaciela stracił. Nie zważasz na to, że ów jegomość dawno wszystkie pióra zgubił. Przynajmniej żywię nadzieję, że nie jestem z takim podejściem osamotniony.

Postanowione, idę! Okolice ulicy Chmielnej, godziny wieczorne. Pierwszy sklep TK Maxx. Mama zawsze powtarzała, że tam wszystko jest. No faktycznie jest, nawet za dużo. „Gdzie ja tu znajdę te pieprzone koszulki!?”. Jeden rząd guzików, cztery rzędy pasków, siedem rzędów spodni, wieżowiec butów oraz morze ciuchów dla kobiet. Pominę komentarz z szacunku dla Pań. Po trzydziestu minutach babrania się w trzynastu rzędach koszulek, poddałem się. Idę do sekcji „Do domu”. Tu wykazując się większą rozwagą, pytam się gdzie znajdę poduszki. „Tam będą”. To poszedłem. Były. Dla psów! Cały segment poduszek dla psów; niektóre nawet większe od mojego łóżka. Obok jakieś pojemniki do kupienia, możesz upiec ciasto ze swoim psem. Nie wiem na czym jego pomoc miałaby polegać, chyba jako asystent ds. odpadków. Normalnie „Gotuj z psem”. Miałaby większą oglądalność, niż te wszystkie kulinarne programy razem wzięte. Po dłuższych oględzinach okazuje się, że większość poduszek nadaje się tak naprawdę do dekoracji domu. Każdy zna te babcine wałki: „Patrz, ale nie dotykaj!”. Spróbuj się na nich położyć i naruszyć idealną konstrukcję babci. Możesz zapomnieć o trzech dokładkach przy obiedzie.

1 of 2

Komentarze

„Zbiorę się”, „to przecież nie jest trudne, to tylko kilka rzeczy”. Takimi oto słowami wczoraj dopingowałem się do wyjścia na „męskie zakupy”. Cel: kupno poduszki i kilka czarnych tank...
" />