Maraton happy endów

„A potem żyli długo i szczęśliwie”… Ile filmów z takim zakończeniem zdarzyło wam się obejrzeć? Już od dzieciństwa Disney’owskie bajki przekonują nas, że dobro zawsze zwycięży, każda królewna znajdzie swojego księcia, a zło zostanie ukarane. Klasyczne hollywoodzkie produkcje zjadły i wypluły motyw szczęśliwego zakończenia do tego stopnia, że romantyczne komedie stały się banalnie przewidywalne czy momentami wręcz męczące. Trzeba jednak przyznać, że chociaż kojarzą nam się z kiczem – większość z nas kocha happy endy, a filmy z ich wykorzystaniem zwykle są gwarantowanym sukcesem. Dziś maraton happy endów – przypominamy te, które szczególnie zapadły nam w pamięć – wzruszają, krzepią i bawią za każdym, kiedy do nich wracamy.
„Pretty Woman” (1990)

pretty, moviepilot.de

Kultowa komedia romantyczna i sztampowy przykład zakończenia, którego jesteśmy pewni od samego początku filmu. Dwójka bohaterów, z dwóch skrajnie różnych światów, którzy pozornie nie mają szans na to, aby się spotkać, których dzieli tak wiele, że nie mogą być razem, oczywiście się w sobie zakochuje. Vivian – urocza prostytutka grana przez Julię Roberts i Edward – bogaty gentleman, w którego rolę wcielił się Richard Gere tworzą bajkową parę, która ku zaskoczeniu wszystkich w finałowej scenie wpada sobie w ramiona.

„Bezsenność w Seattle” (1993)

bezsenność w seattle, www.film.com

Sam jest młodym wdowcem. Pewnego wieczoru jego syn dzwoni do radia, opowiada historię ojca i informuje słuchaczy, że bardzo chciałby, aby jego tata znalazł sobie nową kobietę. Po tym zdarzeniu setki poruszonych kobiet zaczynają wysyłać listy do Sama, w którego wcielił się Tom Hanks. Jest wśród nich także grana przez cudowną Meg Ryan, zaręczona i pełna wątpliwości Annie. „Zbieg okoliczności” doprowadza do romantycznego spotkania w walentynki, na szczycie Empire State Building, miłość po raz kolejny triumfuje, a cała reszta to już hollywoodzka magia. Podobnie jak i w nie mniej uroczym filmie „Masz wiadomość”, w  którym pięć lat później Hanks i Ryan ponownie wcielili się w parę zakochanych, przechodząc jednocześnie do historii jako jeden z najlepiej dobranych duetów dużego ekranu.

1 of 3

Komentarze

„A potem żyli długo i szczęśliwie”… Ile filmów z takim zakończeniem zdarzyło wam się obejrzeć? Już od dzieciństwa Disney’owskie bajki przekonują nas, że dobro zawsze zwycięży, każda królewna...
" />