Love Magazine – ta pupa już nie szokuje

To, że Kim wypina pupę nikogo nie powinno dziwić. To, że LOVE Magazine niebezpiecznie staje się nowym medium na siłę promującym wszystkie siostry Kardashian/Jenner, a Katie Grand dostaje paraliżu swoich stylizacyjnych umiejętności oraz fakt, że w to wszystko zamieszana jest PRADA- marka utożsamiana z artyzmem, klasą oraz najwyższym poczuciem smaku- to powinno zmusić ludzi do wyjścia na ulice i wywołać bojkot wszędobylskiej, mało estetycznej pupy Kim.

Pośladki, które zamieniają w złoto każdą publikację najprawdopodobniej opanowały świat mody i powoli zaczynają zmieniać jego zasady. Przeżyliśmy okładkę Vogue, która była symbolem zakończenia pewnej epoki tego legendarnego magazynu, szokowaliśmy się okładką Paper Magazine usilnie próbującą ukazać Kim w zabawnej, artystycznej (?) odsłonie, na przemian zachwycaliśmy się albo krytykowaliśmy sesję Kimye dla Balmain, ale teraz nastąpiło apogeum. Apogeum próby uczynienia z Kim, a przede wszystkim z jej pośladków elementu czci i chwały w świecie mody. Nie może być tak, że obok wypiętej pupy, stylizacji inspirowanej ludźmi bezdomnymi, i okropnych pończoch zamieniających łydki w balerony, widnieje napis PRADA. Napis, który do tej pory widniał w akompaniamencie pięknych, estetycznych zdjęć, torebek dla których warto było nie jeść nic przez miesiąc oraz ubrań prosto z wybiegów, wartych tysiące dolarów. Nie może też być tak, że uznana, wspaniała, absolutnie porywająca kreatywnością stylistka Katie Grand po pierwsze nie próbuje zasłonić tego absurdalnego monumentu w sprytny i zgrabny sposób, a po drugie postanawia jeszcze pogorszyć sprawę i zrobić z Kim bezdomną alkoholiczkę szukającą papierosa w krzakach. W końcu, nie powinna mieć miejsca sytuacja, w której światowej sławy fotograf, Steven Klein- owszem bawiący się seksualnością i nagością, ale jak dotąd w bardzo wyrafinowany i niedosłowny sposób- kreuje sesję, którą promuje zdjęcie wulgarnej i wręcz odstraszającej pupy. Nie widziałam wszystkich zdjęć, ale w tym wypadku towar oceniam po okładce, bo została ona przedstawiona i wypromowana jako zapowiedź całego edytorialu, który tak naprawdę nie będzie miał już większego znaczenia bo osąd nad fotografem, stylistką i magazynem odbył się po „przecieku” pierwszego zdjęcia. Szkoda było czasu i energii na poszukiwanie boleśnie taniej sensacji wykreowanej wokół produktu, który widzieli już wszyscy i który nie posiada żadnej estetycznej wartości. Pani Miuccia Prada powinna zawrócić z toru obranego przez Wintour i ponownie zacząć słuchać swojej artystycznej intuicji a nie podszeptów Kanye’go Westa czy niedoświadczonych doradców marketingowych. A Kim? Tutaj niestety nadzieja blaknie z każda kolejną publikacją.

 

Malwa W

 

Komentarze

To, że Kim wypina pupę nikogo nie powinno dziwić. To, że LOVE Magazine niebezpiecznie staje się nowym medium na siłę promującym wszystkie siostry Kardashian/Jenner, a Katie Grand dostaje paraliżu...
" />