LOUNGE NO 69 | MARZEC’15

fot. Arkadiusz Jankowski

PLASTIC FANTASTIC

Właściwie może powinniśmy tu postawić znak zapytania – bowiem o tym, czy plastikowy kicz ma w sobie cokolwiek fantastycznego, debatujemy właściwie przez co najmniej pół tego numeru. Ale z pewnością fantastyczny bywa – tak jest choćby w przypadku nierozerwalnego scenicznego małżeństwa popu i kolorowego przerysowania, serwowanego na każdym kroku przez gwiazdy i aspirujące gwiazdeczki – wciąż przecież pokutuje przekonanie, że okraszany odpowiednią dozą kontrowersji bywa niezawodnym przepisem na sukces. Fenomen zgłębiamy w tekstach „Pop-kicz” i „Techno-moda”, a na marginesie dodam, że ilość zdań, w których przewinęła się Lady Gaga jednoznacznie wskazuje na to, że królowa opanowanego do perfekcji plasticu-fantasticu jest, w rzeczy samej, tylko jedna!

Kochamy również kicz w wersji filmowej, mianowicie wszystkie te superszczęśliwe i hipersłodkie happy endy, jakkolwiek wypaczałyby nasze wizje przyszłości/mężczyzn/romansów – bywają przecież takie chwile, kiedy nic nie podnosi na duchu bardziej, niż Meg Ryan w ramionach Toma Hanksa (odsyłam do lektury „Maratonu happy endów”). Słodkości jest w tym numerze zresztą jeszcze więcej – specjalnie dla Was opracowaliśmy np. subiektywny przewodnik po najbardziej urokliwych knajpkach serwujących najlepsze ciastka w kraju („Słodkie, słodsze, najsłodsze”).

O przedawkowanie różowego plastiku w zasadzie też jest nietrudno, więc jeśli już zacznie Was nieco mdlić od nadmiaru lukru, którym hojnie polaliśmy niniejszy numer – polecam przeczytać parę fantastycznych wywiadów (Włodek Pawlik opowiada nam na przykład o tym, jak Nagroda Grammy zmieniła jego życie), artykuł o krzepiącej sile „Silver Tsunami”, które wynosi na piedestał świata mody i kultury wyjątkowe osobowości mające trzydziestkę już dawno za sobą; czy jak zwykle przezabawny felieton Adriana Suszczyńskiego, tym razem obnażający absurdalną specyfikę korporacyjnej nowomowy.

A, i pamiętajcie – wiosna za pasem Kochani i wszystko wskazuje na to, że dominującym trendem tego sezonu jest… naturalność. We wszystkich odsłonach i okolicznościach.
 

Komentarze

PLASTIC FANTASTIC Właściwie może powinniśmy tu postawić znak zapytania – bowiem o tym, czy plastikowy kicz ma w sobie cokolwiek fantastycznego, debatujemy właściwie przez co najmniej pół tego...
" />