Likus w każdym calu

Warszawa, ulica Bracka 9. Pod tym adresem, w budynku zapierającym dech w piersiach, znajdują się największe, światowe marki. Pięć pięter, podziemny parking i wystrój przenoszący w krainę prawdziwego luksusu. Mekka stylistów i pasjonatów mody. O markach, fascynacji modą i długich negocjacjach rozmawiałam z Arkadiuszem Likusem, pomysłodawcą i realizatorem Domu Mody vitkAc.
Jakie marki znajdziemy w Domu Mody vitkAc?

– Mamy około czterdziestu marek, od takich jak Gucci, Bottega Veneta do konceptualnych, jak Rick Owens, czyli przekrój stricte od prawdziwego luksusu do prawdziwej awangardy.

Skąd wziął się pomysł na stworzenie tak luksusowego domu handlowego jakim jest vitkAc?

– Każda stolica zasługuje na ulicę bądź dom, oferujący produkty luksusowe. Z racji aury, jaka panuje w Warszawie i tego, że jej ulice nie działają retailowo, powstał pomysł na stworzenie domu handlowego. Mógł to być dom, oferujący marki z niższej lub średniej półki, ale nie jest to na tyle duży obiekt, żeby mógł konkurować z dużymi galeriami handlowymi. Dlatego jedynym wyjściem z sytuacji był tylko luksus. Zresztą w obecnej chwili luksus sprzedaje się bardzo dobrze, nie tylko w Polsce, ale przede wszystkim na świecie.

Funkcjonują dwie nazwy Wolf Bracka i vitkAc.

– Tak. Wolf Bracka to nazwa budynku, a dom mody nazywa się vitkAc.

Dlaczego zdecydowałeś się na nazwę vitkAc?

– Na to składa się kilka powodów. Między innymi to, że Witkacy miał swoją pracownię portretową na ulicy Brackiej i pochodził z Warszawy. Nie chciałem, by nazwa domu mody była zamerykanizowana. Uważam, że mamy wystarczająco dużo polskich bohaterów, którzy może i są doceniani w tym kraju, ale powinni być zauważeni również za granicą. W okresie międzywojennym ta część Warszawy była częścią retailową, tu odbywał się cały handel. Czas ten był tak naprawdę najlepszym okresem dla stolicy. Personalnie rzecz biorąc, to moja fascynacja jego osobą, zdjęciami, dramatami, a nawet powieściami, które nie są dla każdego łatwo przyswajalne. Uważam, że był to artysta kompletny, tak samo jak w dziedzinie luksusu kompletny jest ten budynek.

Czyli inspirowałeś się jego twórczością przy tworzeniu budynku?

– Myślę, że wyszło to całkiem naturalnie. Witkacy był człowiekiem, który uważał, że wszystko, co dzieje się wokół danej osoby, ma wpływ na to, co jest tworzone przez mózg i przez ręce. Stąd też zapiski na jego portretach. Dla niego ważne było to, że pił kawę, że brał narkotyki, że pił alkohol, że palił papierosy. Myślę, że w pewnym sensie moja fascynacja nim miała wpływ na moją osobę, która pozwoliła robić mi różne rzeczy tak, a nie inaczej. Czy to była inspiracja Witkacym? Sądzę, że nie, ale podświadomie tak.

1 of 4

Komentarze

arszawa, ulica Bracka 9. Pod tym adresem, w budynku zapierającym dech w piersiach, znajdują się największe, światowe marki. Pięć pięter, podziemny parking i wystrój przenoszący w krainę prawdziwego luksusu....
" />