Kirstie Clements „Vogue. Za kulisami świata mody”

Kirstie Clements "Vogue. Za kulisami świata mody
Kirstie Clements "Vogue. Za kulisami świata mody" www.wydawnictwoliterackie.pl

Szczera opowieść szefowej najważniejszego modowego magazynu wszech czasów o karierach top modelek, sławnych projektantów i kontrowersyjnej high fashion.

Poprzez swój oczywisty tytuł książka trafiła na pierwsze miejsce listy must have książek o modzie, które każda miłośniczka i każdy miłośnik tego świata musi przeczytać. Dopadła i mnie. Co więcej nie miałam względem niej żadnych wątpliwości – wiedziałam, że musi być sukcesem. Dlatego też pewnego popołudnia, zarezerwowałam masę czasu, przygotowałam herbatę i koc aby celebrować tę chwilę, w której otwieram książkę i powoli zanurzam się w nieznany mi dotąd świat „Vogue”. Zanurzam się głębiej, celebrując każdą historię oraz każde pojedyncze słowo, aż w końcu jednocześnie ze smutkiem na twarzy, ale bogatsza o wiedzę, przewracam jej ostatnią stronę. Tak się nie stało. Książkę zamknęłam bez zbędnej celebracji, nie będąc mądrzejsza nawet o ułamek.

Książkę się bardzo przyjemnie i szybko czyta. Jest napisana łatwym językiem, ale treść którą zawiera nie jest ani zaskakująca ani ekscytująca. Naczelna Australijskiego Vogue, Kirstie Clements, po przepracowaniu dwudziestu pięciu lat w tym magazynie ma tyle czytelnikom do przekazania (co jest jak najbardziej zrozumiałe), że książka ostatecznie składa się z ogromnej liczby wyliczeń. Nawet jeżeli historia jest niecodzienna, nietypowa oraz ciekawa to cały jej urok został brutalnie pogrzebany w natłoku informacji oraz zgubiony w wirze wiadomości. Po przeczytaniu trzystu stron jestem w stanie opowiedzieć tylko jedną historię, która głęboko utkwiła w mojej pamięci dlatego, że zostały jej poświęcone cztery pełne strony. Została ona dokładnie opisana, a obraz który miałam podczas jej poznawania mogę sobie przypomnieć do dziś. Reszta tragicznie zginęła w otchłani.

W książce zostały poruszone takie tematy jak chorobliwa chudość modelek, niekiedy absurdalne zachcianki gwiazd czy też dwa niesamowite projekty, które Clements udało się przeprowadzić. Można się również sporo dowiedzieć o zasadach, dzięki którym rośnie szansa uzyskania zbliżonej do ideału okładki. Książka rzeczywiście w niektórzy momentach odkrywa przed nami rąbek tajemnicy świata mody, jednocześnie usilnie starając się obalić diabelny wizerunek naczelnej pisma o modzie, który przedstawiła nam Lauren Weisberger w swojej, przypomnijmy fikcyjnej opowieści „Diabeł ubiera się u Prady”. Kirstie Clements w książce napisała: „media zawsze przedstawiają kobiety pracujące w czasopismach o modzie jako złośliwe intrygantki”.

Kirstie Clements przeszła prawie wszystkie szczeble w redakcji australijskiego „Vogue”. Zaczynała jako recepcjonistka, a została redaktor naczelną. Poznała tę branżę jak mało kto na świecie dlatego wierzę, że mogła się z nami podzielić w książce bardziej pikanymi oraz lepiej opisanymi wydarzeniami. Przecież nic nie działa tak na czytelnika jak szczegół. Czytelnik pragnie sobie wszystko dokładnie wyobrazić. Mieć przed oczami i na wyciągnięcie ręki. Tak jakby sam tam był. Myślę, że high fashion jest zdecydowanie bardziej ekscytujące!

Agnieszka Bień

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *