Kiedy jeszcze inspiracja, a kiedy już kopia?

A nawet jeśli kopiujemy – czy faktycznie jest w tym coś złego? Pytanie zadaliśmy tym, którzy nad tą cienką granicą zastanawiają się w swojej pracy niemal każdego dnia.

Daniel Różana, starszy stylista fryzur „maniewski”

Mam wyjątkową pracę, która motywuje mnie do tworzenia nowego wizerunku wielu osób. Oprócz kreatywności, która ujawnia się w postaci świeżych pomysłów na stylizacje, bardzo ważna jest inspiracja. Czerpanie jej jest istotne, ale i niebezpieczne. Zaczerpnięte pomysły nigdy nie mogą w stu procentach odzwierciedlać czyjejś pracy. Przy tworzeniu wizerunku kieruje się wieloma bodźcami, takimi jak architektura, muzyka, czy matka natura. Prace, projekty czy twórczość innych artystów z mojego rzemiosła oglądam przez „palce”. Nawet najmniejszą inspiracje czy elementy stylizacji staram się zmienić. Podszczypuje je tak żeby zaczerpnąć element cięcia czy koloru i wykorzystać go do tworzenia własnej fryzury. Unikam także kopiowania czy tworzenia fryzur z gazet oraz katalogów gdyż nie są one kompatybilne z rysami twarzy czy strukturą włosów mojej klientki. Chodzi o to by wyjść do klientki z własną inicjatywą. Wierne odzwierciedlanie cudzych prac lub inspiracji nigdy mnie nie wzmocni. Moja praca wyraża mnie, a ja wyrażam swoją osobę poprzez moje pomysły. Dążę do tego, aby to co robię było moje bo plagiat nigdy jeszcze nikomu nie pomógł.

11301576_10207005558843019_227489135_n

1 of 4

Komentarze

A nawet jeśli kopiujemy – czy faktycznie jest w tym coś złego? Pytanie zadaliśmy tym, którzy nad tą cienką granicą zastanawiają się w swojej pracy niemal każdego dnia. Daniel...
" />