Jednym zdaniem: Jutro

Czas nie jest z gumy i choćbym nie wiem jak kombinował, zawsze mi go brakuje, dosłownie na wszystko, na rodzinę, przyjaciół, znajomych, pracę, zakupy, sprzątanie, gotowanie, pranie, prasowanie i co tam jeszcze w życiu trzeba robić, a w życiu coś robić trzeba, bo jak się nic nie robi, to czas ucieka jeszcze szybciej, chociaż ja usiłuję zrobić wszystko i w sumie nie mam czasu na nic, a już na pewno nie mam czasu wolnego, przez ostatnich kilka tygodni tak bardzo intensywnie myślałem nad tym, że nie mam czasu, że czas, który myślałem, że miałem, gdzieś znikał w sposób niewyjaśniony i absolutnie dla mnie niezrozumiały, czas jest czymś, czego nie da się kupić, naprawić ani odzyskać, naprawić można co najwyżej zegarek, dzięki czemu można lepiej zaobserwować, jak ucieka (oczywiście czas, a nie zegarek),

byłem nawet kiedyś na szkoleniu z zarządzania czasem, niestety jak większość szkoleń dotyczących rzeczy, których nie ma (no bo czy ktoś kiedyś widział czas?) jest takim trochę dorabianiem teorii do czegoś, co trudno sklasyfikować, oczywiście każdy wie, że są sekundy, minuty, godziny, dni, tygodnie i tak dalej, ale nadal nie wiadomo co z tym zrobić, na rzeczonym szkoleniu dowiedziałem się, że to co mam do zrobienia mogę podzielić na rzeczy które są ważne i pilne i te należy załatwić od razu, dalej są rzeczy ważne ale nie pilne (tyle że, to tylko kwestia czasu jak staną się pilne, więc trzeba je zrobić zaraz po tych pilnych, zanim te, które jeszcze nie są pilne za chwilę takimi będą, następnie są rzeczy pilne, ale mało ważne i w końcu rzeczy nie ważne i nie pilne, które najlepiej dać do zrobienia komuś innemu, czyli jak to się pięknie nazywa w nomenklaturze wspomnianego szkolenia, delegować, tyle że wtedy ktoś komu taką rzecz zleciłem musi się nią zająć, a ja muszę mieć pewność, że to zrobi, więc muszę go pilnować, czy też kontrolować, co powoduje, że tak czy inaczej muszę na to poświęcić swój czas, sens i logika takiego działania jest mniej więcej taka, jak działanie w myśl zasady „Co masz zrobić dziś, zrób pojutrze, będziesz mieć dwa dni wolnego.”, jest to jakiś pomysł, z naciskiem na jakiś, nigdy mi nie przyszło do głowy, żeby spróbować takiej „strategii”, może to błąd i właśnie dlatego brakuje mi wolnego czasu, nie mówiąc już o tym, że w ogóle nie mam czasu, jest to chyba jeden z najczęściej wypowiadanych przeze mnie komunikatów: NIE MAM CZASU., myślę, że każdy mógłby napisać elaborat na temat poszukiwania straconego czasu (jest nawet książka o takim tytule, niestety nie miałem czasu jej przeczytać, ale już sam tytuł mówi mi, że szkoda na to czasu),

1 of 2

Komentarze