IL PAN BRIOCHE – Moja włoska babka drożdżowa

IL PAN BRIOCHE | fot. archiwum Justyny Czekaj - Grochowskiej
Po powrocie z Mediolanu nie ma się ochoty na nic innego niż cudo o imieniu panettone – odrywana płatami słodka baba drożdżowa z mnóstwem bakalii. Gdy przyglądamy się tamtejszym okazom, ślina aż cieknie i kusi nas, by samemu spróbować zmierzyć się z tym z pozoru trudnym przepisem, którego pieczołowicie strzegą wszystkie mediolańskie cukiernie.

Praca z tym ciastem może się okazać wielką frajdą, bo przyjmuje ono przeróżne dodatki – takie, jakie lubimy najbardziej: rodzynki, suszone owoce, orzechy. Włosi uwielbiają ciasta drożdżowe z mnóstwem bakalii, panettone uginają się od rodzynek i skórki pomarańczowej. Ich ciasta drożdżowe są zwarte, nieco bardziej tłuste i mają w sobie coś, co wciąga, kiedy jemy je popijając porannym cappuccino. Ciasto drożdżowe, kryjące się pod nazwą panettone, jest wilgotne, pachnące, a jego struktura ma charakterystyczne, ciągnące się płatami żółte warstwy. Nikt tak mistrzowsko nie piecze tego przysmaku jak Włosi, zwłaszcza w samym Mediolanie, który słynie z aromatycznych drożdżowych babek wypiekanych na każde święta Bożego Narodzenia. Ten smakołyk można kupić tylko w sezonie okołoświątecznym. Ale przez resztę roku mamy szansę cieszyć się smakiem własnej babki, którą każdy może upiec w swojej kuchni.

To nic trudnego. Kiedy zgromadzimy wszystkie składniki, reszta pracy to formalność. Na przygotowanie, wyrośnięcie i pieczenie musimy zarezerwować sobie około 4,5 godziny. Jednak nie musimy przez cały ten czas zajmować się wyłącznie ciastem – jedynie doglądamy i pielęgnujemy, aby miało ciepło, spokój i mogło swobodnie rosnąć na naszych oczach.

Praca z ciastem drożdżowym jest niezwykle przyjemna. Jeżeli dobrze się z nim obchodzimy, odwdzięcza się pięknie wyrośniętym wnętrzem. Musimy pamiętać o kilku zasadach, a szczególnie o jednej, najważniejszej – składniki! To od nich będzie zależeć nasz sukces. Mąkę najlepiej dodać włoską typ 00, o wysokiej zawartości białka, masło bez dodatków, jaja duże, wiejskie o ciemnożółtych żółtkach, drożdże świeże, dopiero co kupione, a nie leżące po otwarciu zbyt długo w lodówce, bo tracą przez to moc. Rodzynki również decydują o smaku ciasta, najlepsze są sułtanki, te najmniejsze, soczyste i ekologiczne. Skórka z pomarańczy najlepsza jest zrobiona przez nas – to jedynie parę minut, aby lekko skarmelizować z cukrem pokrojoną w kostkę skórkę pomarańczy.

1 of 2

Komentarze

Po powrocie z Mediolanu nie ma się ochoty na nic innego niż cudo o imieniu panettone – odrywana płatami słodka baba drożdżowa z mnóstwem bakalii. Gdy przyglądamy się tamtejszym okazom, ślina...
" />