Filtrowanie

Zmęczyła nas długa i ponura zima. Niemal permanentny brak słońca, spotęgowany jeszcze przez szalejące wiosną ulewy, spowodował potrzebę maksymalnego wykorzystania każdego pogodnego dnia. I chociaż czasu na przygotowanie skóry do opalania każdy z nas miał aż nadto (w końcu połowa wakacji za nami) warto raz jeszcze przypomnieć sobie filtry i zasady korzystania ze słońca, tak, by zamiast bólu i poparzeń cieszyć się w sierpniu piękną, złotą opalenizną.
SPF – co, jak i dlaczego?

Skrót pochodzący z języka angielskiego – Sun Protection Factor, służy do oznaczania stopnia ochrony przeciwsłonecznej. Wykorzystywany jest w kosmetykach mających nam tę ochronę zapewnić. Im wyższy SPF, tym dłuższa może być  – niepowodująca poparzeń – ekspozycja na słońce. Filtry zawarte w produktach zatrzymują szkodliwe dla naszej skóry promieniowanie. Nie oznacza to jednak, że stosując produkty oznaczone tym skrótem możemy bez jakichkolwiek ograniczeń wygrzewać się na słońcu.

Zasada wyliczania faktora jest prosta – jeżeli przyjmiemy, że skóra pozbawiona jakiejkolwiek ochrony ulegnie poparzeniu po 20 minutach, to zastosowanie produktu o SPF 30 wydłuży ten czas trzydziestokrotnie. Dobór odpowiedniego faktora uzależniony powinien być przede wszystkim od fototypu skóry i warunków w jakich przebiegała będzie ekspozycja na słońce.

W klasyfikacji Fitzpatricka wyróżnia się 6 podstawowych fototypów. Począwszy od skóry najbardziej wrażliwej na działanie promieni słonecznych, ulegającej poparzeniom, przez te mniej podatne, aż po skórę opalającą się zawsze mocno i niewrażliwą na poparzenia i podrażnienia posłoneczne. Fototyp zależny jest od ilości melaniny w skórze. Im mniej jej zawiera, tym większej ochrony wymaga.
Fizyczny czy chemiczny?

W produktach zastosowanie znajdują dwa rodzaje filtrów przeciwsłonecznych. Chemiczne stosowane są najczęściej w kosmetykach dla dorosłych, ponieważ nie pozostawiają na skórze białej warstwy. Fizyczne – mineralne zaś bezwzględnie zalecane są w balsamach dla dzieci i niemowląt, ponieważ jedynie tworzą na skórze barierę, odbijając w ten sposób promieniowanie. Filtry fizyczne mają również tę zaletę, że nie przenikają w głąb skóry i nie zmieniają tym samym gospodarki chemicznej organizmu.

Malowanie

Niewiele rzeczy jest w stanie tak skutecznie popsuć nasz wizerunek podczas wylegiwania się na słońcu, jak zbyt ciężki, przeładowany i najczęściej niestety również rozpuszczony, makijaż. Dlatego w trakcie upałów postaw na minimalizm. Lekki krem BB, lub coraz popularniejszy ostatnio CC, z powodzeniem zastąpi mocno kryjący podkład. Ich zaletą jest również bardzo wysoki stopień ochrony przeciwsłonecznej.  Kolorowy i co ważniejsze – wodoodporny tusz do rzęs w towarzystwie kremowych cieni o przedłużonej trwałości lub odpornego na wodę eyelinera stworzą piękny, podkreślający tęczówkę makijaż oka bez groteskowej przesady. Ma być lekko i wakacyjnie – intensywne, przydymione spojrzenia od września znowu zapanują niepodzielnie.

Know how

Filtry są istotne, ale najważniejszy jest zdrowy rozsądek. Dlatego poza powyższym, pamiętajmy również o kilku złotych zasadach.

– Unikaj bezpośredniej ekspozycji na promienie słoneczne w godzinach około południowych. Zapobiegniesz nie tylko bolesnym poparzeniom, ale również omdleniom, czy udarom spowodowanym żarem z nieba.

– Dzieci, osoby starsze, osłabione, bądź niedysponowane powinny bezwzględnie unikać ostrego słońca. Upał bezpieczniej jest przeczekać w domu, lub zacienionym, chłodnym miejscu. Podobną zasadą powinny kierować się kobiety, które spodziewają się dziecka.

– Nie zostawiaj peelingu na ostatnią chwilę przed wyjazdem na urlop, czy weekend. Pozwól skórze zregenerować się i naprawić uszkodzenia – uchronisz się przed nieprzyjemną wysypką, poparzeniem i zaognieniem podrażnień.

– Wszelkie perfumowane, czy toaletowe wody  nie są niestety twoimi sprzymierzeńcami. Uwrażliwiają one skórę na działanie promieni słonecznych, co zaowocować może alergią i podrażnieniami. Zdecydowanie bezpieczniej jest postawić na delikatny zapach pielęgnującego balsamu lub mgiełki do ciała.

– Substancjami, których również powinnaś wystrzegać się, gdy tylko słońce zaczyna mocniej operować są wszelkiego typu kwasy. To właśnie one odpowiedzialne są za trudne do usunięcia przebarwienia.

Zdrowego opalania!

Magda Merta

Komentarze

Zmęczyła nas długa i ponura zima. Niemal permanentny brak słońca, spotęgowany jeszcze przez szalejące wiosną ulewy, spowodował potrzebę maksymalnego wykorzystania każdego pogodnego dnia. I chociaż czasu na przygotowanie...
" />