Figurki przedmiotem fetyszystycznego pożądania

Figurki przedmiotem fetyszystycznego pożądania
Jego ceramiczne przedmioty posiadają w sobie tak wiele uroku, że mogłyby się stać przedmiotem niemal fetyszystycznego pożądania. Dzieła Jakuba Niewdany, absolwenta krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych. to pełna subtelności sztuka użytkowa, która doskonale dopełnia nowoczesne wnętrza.

Spójrzcie na tę uroczą krowę Ankole-Watussi, wystawiającą dumnie złote rogi w oczekiwaniu na naszą uwagę, albo na goryla, prężącego muskuły niczym filmowy King Kong. Albo na Pink Rinho – różowego nosorożca, który mógłby być przyjacielem Pink Floyd i Różowej Pantery. Jakub Niewdana tworzy ceramiczny rajski ogród, który zaludniają misterne podobizny zwierząt. W bryłach odnajdziemy minimalistyczną ascezę, która przywodzi na myśl hasło „less is more”. I rzeczywiście, uproszczone linie, pozbawione otaczającej nas zewsząd przesady, działają na widzą z dużą mocą.

Przedmioty można ze sobą dowolnie zestawiać, tworząc z nich rodzaj domowego zwierzyńca lub bawiąc się zaskakującymi kontrastami. Na Facebooku artysty znajdziecie na przykład sówki zestawione z latającym spodkiem (a może to nie sowy tylko tak wyglądający kosmici?) – brzmi to ekscentrycznie, ale efekt jest naprawdę zabawny, a zarazem intrygujący. Pokazuje, że we współczesnym designie przekraczanie granic jest w modzie, a im bardziej stajemy się odważni, tym więcej możemy zyskać.

Artysta zajmuje się również fotografią. Pewnie dlatego na jego stronie znajduje się tak wiele pięknych zdjęć ceramicznych figurek. Wszystkie kuszą, by przenieść je na półki swojego mieszkania i stworzyć na nich prywatną wystawę.

Jakuba Niewdanę spotkać mogliście w czasie Targów Zaprojektowani, 18 listopada, w Krakowie.

Zdjęcia: archiwum artysty

Komentarze