Eko Drink [przepis]

Chińska zupka w wersji slow Lata 90. to czas mojego dzieciństwa, więc z nostalgią wspominam symbole tamtego okresu, takie jak słodycze przywiezione z dawnego RFN: kolorowe Haribo o smaku owoców tropikalnych i słodkie jak ulepek soczki z rurką, które jawiły mi się wówczas jako dobra luksusowe, towary z najwyższej półki. Tamta dekada ma kwaskowaty posmak oranżadki w proszku albo witaminowego Visolvitu wyjadanego lepką łapką prosto z opakowania. Wszystko co zagraniczne wydawało się lepsze i ciekawsze, a dzieciaki z zaciekawieniem rozprawiały o tajemniczej i egoztycznie brzmiącej zawartości koszy piknikowych w bajce o misiu Yogi czy ulubionej potrawie tłustego Garfielda: lazanii. To właśnie ostatniej dekadzie XX wieku nastąpił przełom dla polskiej sztuki kulinarnej. Do zdominowanego przez proste, niedrogie potrawy z sezonowych składników świata wkroczyły wtedy kuchnie orientalna, grecka, włoska czy amerykański fastfood. Kultura pracy, której ulegliśmy zaowocowała miłością do posiłków, które można konsumowa szybko i w biegu. Polacy zachłysnęli się daniami instant. Jednym z hitów wprowadzonych do obrotu na polskim rynku w tamtym czasie jest tak zwana zupka chińska zabierana na wycieczki, do pracy i wciskana dzieciakom jako zapychacz po szkole. Zupka ta została tak naprawdę wynaleziona w Japonii przez Momofuko Ando. Kruchy makaron i torebka z przyprawami wydawały się wtedy niezwykle pyszne i nowoczesne, a ich konsumpcja była pozbawiona wyrzutów sumienia z powodu braku wiedzy o ich szkodliwości. Szczególnie popularna była zupka „w pięciu smakach“. Te sławetne smaki to słodki, gorzki, słony, kwaśny oraz umami osiągany w przypadku zupki przy pomocy dużych ilości glutaminianu sodu. W proponowanej przeze mnie zupie smaki komponują się bardzo dobrze, lecz pochodzą z naturalnych składników. Za gorzki odpowiada kurkuma, za słodki anyż i cynamon, za ostry chilli, za kwaśny sok z cytryny, za słony sól, a za umami: miso i shitake. Proponuję zupkę chińską w wersji slow, bardziej aromatyczną, ale równie łatwą do zabrania ze sobą do pracy czy na wycieczkę. Zupka jest zbilansowanym posiłkiem gotowym do spożycia, kiedy tylko zechcesz. Możesz użyć dowolnego rodzaju pasty miso: schiro, shinshu, akamiso czyli kolejno białej, żółtej i czerwonej z wyjątkiem hatcha miso czyli najciemniejszej, wykonanej tylko z soi – ta jest zbyt intensywna w smaku i może zdominowa całe danie. Ewentualnie miso możesz zastąpić łyżką sosu sojowego. Aby ją przygotować, musisz zrobić kostki bulionowe albo pastę bulionową. Potem całość jest banalnie prosta: wystarczy skomponowa składniki, wrzucić je do słoiczka wraz z pastą/kostką bulionową i zalać wrzątkiem. Zupka chińska Składniki: na kostki/pastę 1 cebula 2 ząbki czosnku 4-cm kawałek imbiru 1 łodyga selera naciowego 1 marchewka 1 anyż gwiazdkowy 1 laska cynamonu (albo pół łyżeczki sproszkowanego cynamonu) szczypta kurkumy 1 papryczka chilli (wypestkowana lub nie, w zależnosci od twojej tolerancji ostrego smaku) łyżka oleju do smażenia łyżka soku z cytryny łyżeczka oleju sezamowego szczypta soli łyżka pasty miso Do skomponowania dania: makaron ramen, udon albo soba coś zielonego: kolendra, szpinak, pak choi, podgotowane brokuły, natka pietruszki tofu naturalne sezam czarny lub zwykły pieczarki lub boczniaki pokrojone w kawałki Wszystkie składniki na bulion oprócz oleju sezamowego i miso wrzuć do garnka, chwilę przesmaż, a potem zalej 300 ml zimnej wody. Gotuj na małym ogniu pod przykryciem minimum godzinę, a później odkryj i zredukuj płyn. Dodaj miso i olej sezamowy i dokładnie rozmieszaj. Teraz masz dwie możliwości: przecedź bulion i wlej go do foremki na lód i zamroź albo zmiksuj wszystko na gładką pastę i przechowuj w szklanym pojemniku w lodówce. Jeśli go wcześniej wyparzysz, pasta utrzyma świeżość przez 7 dni. Aby przygotować zupę, którą możesz zabrać ze sobą w torbie, włóż do grubego słoika makaron (ugotowany lub taki, który wystarczy zalać wrzątkiem), warzywa, łyżkę pasty albo dwie zamrożone kostki, natkę kolendry, tofu i inne wybrane dodatki. Przed jedzeniem zalej wszystko wrzątkiem, zakręć, wstrząśnij, odczekaj kilka minut i zjedz. Zupka chińska instant wyparła wszechobecne kanapki, moim zdaniem zupełnie niesłusznie, ponieważ mając odpowiednie składniki możesz przygotować w domowych warunkach posiłek, który bije na głowę wszystkie gotowce. Iga Urbańska Roślinny sklep wegański Fot. archiwum autorki

„Koktajl z odpadków poproszę. Może być lekko nadpsuty.”

Brzmi dziwnie? Nie na długo. Polityka „no waste” i fermentacja to coraz bardziej popularne eko trendy koktajlowe. No waste polega na jak najlepszym wykorzystaniu surowców – obierków, nasion, łupin, a nawet przepalonej kawy. Kontrolowana fermentacja służy natomiast do naturalnej konserwacji barowych przetworów, jak dobrze znane kiszenie ogórków czy kapusty. Oto przepis na koktajl inspirowany tymi trendami:

40ml wódka infuzowana gałązkami czarnej porzeczki
20ml kordiał z palonych łupin limonki
80ml kombucha z cascary

Wódka porzeczkowa:

Do przygotowania tej wódki posłużyły gałązki pozostałe jako odpad z wiosennego przycinania krzewów. Zebrane w odpowiednim momencie mają w sobie mnóstwo aromatycznych soków. Zalej zebrane gałązki wódką w szczelnym naczyniu. Odstaw na tydzień.

Kordiał z palonych łupin limonki:

Łupiny z limonki opalamy nad ogniem do uzyskania czarnego koloru. Wrzucamy je do uprzednio wyciśniętego soku limonkowego i na małym ogniu redukujmy do 2/3 objętości. Następnie dodajemy 1/4 cukru muskovado oraz 1/4 cukru białego. Mieszamy do momentu rozpuszczenia się cukru. Tak gotowy kordial przecedzamy przez sitko by pozbyć się łupin z limonki.

Kombucha z cascary:

Cascara to odpad powstający przy oddzielaniu miąższu od ziaren kawy. Wysuszone mogą służyć do przygotowania naparu będącym w smaku czymś pomiędzy kawą a herbatą. Jej nuty smakowe zależą od gatunku kawy z którego powstały. Nasza miała w sobie intensywną wiśnię. Kombucha natomiast to kolonia drożdży używana do przygotowywania lekko musującego napoju na bazie słodkiej herbaty – w naszym przypadku cascary. Ilość cukru i czas na jaki należy pozostawić napój zależą od wielu czynników, więc zostawimy Wam pole do samodzielnych eksperymentów 🙂

Sposób przygotowania:

Składniki koktajlu wlej kolejno do wypełnionej lodem, niskiej szklanki. Lekko zamieszaj.

Drink przygotowany przez Bartka Koniecznego szefa warszawskiego baru Bardziej Po więcej zapraszamy tam:)

Komentarze

„Koktajl z odpadków poproszę. Może być lekko nadpsuty.” Brzmi dziwnie? Nie na długo. Polityka „no waste” i fermentacja to coraz bardziej popularne eko trendy koktajlowe. No waste polega...
" />