Designerskie śniadanka u Ally

Wyglądają niezwykle apetycznie i zachęcająco: bekon i jajko, croissant z konfiturą czy zdrowe przysmaki. Patrząc na nie aż chce się jeść! Twórcą tych niezwykłych małych dzieł sztuki jest Aleksandra Nowatorska.

Artystka pewnego dnia wpadła na pomysł tworzenia miniaturek wszystkich wypieków i słodkości, jakie sama przygotowuje w kuchni – powstaje z nich przede wszystkim oryginalna, smakowita biżuteria. Kieruje ją do osób pozytywnie zakręconych – tych którzy cenią rzeczy oryginalne i lubią w subtelny sposób zwrócić na siebie uwagę. A co robi Ally, kiedy kończą się pomysły? Szuka inspiracji w… cukierni. Z nietypową designerką spotkała się Olimpia Ajakaiye.

Ally, pamiętasz kiedy dokładnie zaczęła się Twoja pasja?

To było w 2009 rok, kiedy miałam 15 lat. Wykonałam wówczas swoje pierwsze kolczyki i wisiorki. Byłam bardzo zadowolona z tych prac, jednak kiedy teraz patrzę na ich zdjęcia jestem przerażona (śmiech)…. Nie wiem jak to możliwe że komuś się spodobały. Wiele się nauczyłam przez te pięć lat. Poznałam mnóstwo nowych technik. Moje prace bardzo się zmieniły i cały czas się zmieniają.

Twoje miniaturki są wykonane z dbałością o każdy detal, czy tworzenie ich zajmuje Ci dużo czasu?

Zawsze bardzo ciężko mi odpowiedzieć na to pytanie. Niektóre ze wzorów wykonuję już mechanicznie. Nad niczym się nie zastanawiam, tylko lepię, maluję i łączę elementy. Może to zabrzmi głupio, ale czas wykonania mierzę… piosenkami lub rozdziałami audiobooka. To kwestia kilku piosenek lub jednego rozdziału książki i para kolczyków jest gotowa. Najłatwiej jest mi wykonać biżuterię tego samego rodzaju. Mam na myśli to, że wolę ulepić dwadzieścia różowych babeczek, niż tyle samo i każdą w innym kolorze. Każdy wzór wymaga innych narzędzi oraz rozrobienia różnych kolorów masy plastycznej. Drobne detale są nie tyle trudne, co pracochłonne. Jednak warto nad nimi popracować, żeby potem czerpać radość z efektu końcowego. Myślę, że nad techniką pracuję cały czas. Przez te pięć lat poznałam już bardzo dużo metod pracy z masą plastyczną oraz technik wykonywania, ale też ciągle dowiaduję się czegoś nowego. Lubię wypróbowywać nowe materiały i eksperymentować.

Masz jakieś swoje ulubione dzieło?

Mam duży sentyment do naszyjnika z wróżką, która świeci w ciemności. Ta praca jest inna niż pozostałe, a jej wykonanie zajęło mi sporo czasu. Sama wróżka ma trochę demoniczną twarz i wcale nie jest „klasycznie piękna”, ale właśnie to w niej lubię. Poza tym jestem bardzo zadowolona z miniaturowych pudełek z czekoladkami, bo wyszły dokładnie tak, jak sobie to wyobrażałam.

Czy z którymś z Twoich projektów związana jest jakaś niezwykła historia?

Prawie z każdą moją pracą jest związana jakaś historia. Miłe wspomnienia inspirują mnie do wykonania takiego, a nie innego przedmiotu. Tak wykonałam kolczyki z czekoladkami, które uwieczniają wakacje w Belgii, pudełka z pierniczkami, które dostałam na święta od przyjaciółki, albo naszyjnik z gołębiem, który przypomina mi o pewnym chłopaku.

Dla kogo przeznaczona jest Twoja biżuteria?

Biżuterię kieruję do wszystkich osób pozytywnie zakręconych, tych którzy cenią rzeczy oryginalne i lubią w subtelny sposób zwrócić na siebie uwagę. Myślę, że moje kolczyki przypadną do gustu przede wszystkim łasuchom i fanom kulinariów.

1 of 2

Komentarze