David LaChapelle: pop-bajka

Swoje pierwsze zdjęcie wykonał w wieku sześciu lat. Sfotografował wówczas matkę Helgę na wakacjach w Puerto Rico – stała na balkonie w bikini, w ręku trzymając kieliszek Martini. I dokładnie w tym momencie zdał sobie sprawę, że fotografia stanie się obsesją i celem jego życia. David LaChapelle – uczeń Andy’ego Warhola, „Fellini fotografii”, „ziomek Jezusa”, drużba Pameli Anderson, „wskrzesiciel” Elvisa, Reagana i Diany. Uznany za jednego z dziesięciu najbardziej znaczących fotografów na świecie. Zaczynał od podpatrywania mistrza pop-artu, by wkrótce samemu zostać ikoną popkultury.

Sam mówi o sobie, że jest bajkopisarzem. Jego plan fotograficzny zdecydowanie bardziej przypomina wielki plan filmowy z setkami rekwizytów i sztabem ludzi dbających o każdy szczegół. Trudno się dziwić, że o współpracę z kontrowersyjnym artystą zabiegają najbardziej prestiżowe magazyny, największe domy mody, producenci telewizyjni, muzycy i filmowcy. LaChapelle bezkompromisowo realizuje swoje barwne wizje – odważnie balansując miedzy sztuką a kiczem, nieustannie drwiąc sobie z tabu i przekraczając kolejne granice. Jego pop-świat jest dziwny, magiczny, przerysowany. Nawet fotografując martwą naturę z kwiatkami umieszcza pośród nich sztuczną waginę, plastikowe puszki, prezerwatywy, lalki Barbie i telefon komórkowy. Ale czy tak właśnie nie wygląda obraz naszych czasów?

Wszystko zaczęło się już pod koniec lat 70., kiedy nastoletni David często uciekał z rodzinnego Connecticut do Nowego Jorku, gdzie wystawiał swoje pierwsze prace i często przebywał pośród artystycznej śmietanki towarzyskiej skupionej wokół legendarnego Studia 54. Tam też właśnie poznał Andy’ego Warhola, który – zachwycony jego talentem – załatwił mu pierwszą pracę w znanym magazynie „Interview”. Od swojego mistrza LaChapelle dostał jedną radę: Rób co tylko chcesz – ale miej pewność, że wszyscy na zdjęciach wyglądają dobrze. Fotografowane gwiazdy wyglądały na tyle dobrze, że wkrótce jego zdjęcia zaczęły pojawiać się na okładkach tak prestiżowych magazynów, jak Vanity Fair, Rolling Stone, Vogue, GQ, i-D, czy New York Times.

David LaChapelle (pierwszy z lewej) na urodzinach swojej przyjaciółki - Pameli Anderson
David LaChapelle (pierwszy z lewej) na urodzinach swojej przyjaciółki – Pameli Anderson

David LaChapelle błyskawicznie stał się jednym czołowych fotografów celebrytów – na jego zdjęciach możemy dostrzec się takie osobistości, jak Madonna, Tupac, Amanda Lepore, Eminem, Philip Johnson, Lance Armstrong, Pamela Anderson, Lil’ Kim, Uma Thurman, Elizabeth Taylor, David Beckham, Paris Hilton, Jeff Koons, Leonardo DiCaprio, Hillary Clinton, Muhammad Ali, czy Angelina Jolie. Z wieloma gwiazdami fotograf jest także blisko związany prywatnie. Szalone wizje LaChapella zaczęły być wykorzystywane również w fotografii reklamowej (H&M, Siemens, HBO). Do historii przeszła jego słynna kampania Diesla z 1994 roku ze zdjęciem całującej się pary marynarzy-gejów – nawiązującym do kultowej fotografii z okresu II wojny światowej.

Komentarze

Swoje pierwsze zdjęcie wykonał w wieku sześciu lat. Sfotografował wówczas matkę Helgę na wakacjach w Puerto Rico – stała na balkonie w bikini, w ręku trzymając kieliszek Martini. I dokładnie w tym...
" />