Czerwone czy białe? [Monika Bielka-Vescovi]

Monika Bielka-Vescovi, właściciel Szkoły Sommelierów i prezes stowarzyszenia Kobiety i Wino
Lata 90. to przełomowy okres w historii wina, kiedy 17 listopada 1991 amerykańskie media w programie „60 minutes” przedstawiły francuski paradoks, świat wina zmienił się nie do poznania. Badanie przedstawione przez gospodarza programu Morleya  Safera  prezentowało różnice w liczbie zawałów oraz zachorowań na choroby wieńcowe pomiędzy Amerykanami a Francuzami. Francuzi, mimo diety bogatej w tłuszcze, jedzący foie gras, kaczki oraz spożywający ponad 20 kg sera rocznie byli zdrowsi niż Amerykanie. Wszystko to dzięki czerwonemu winu, które konsumowane w sposób umiarkowany przynosi pozytywne dla zdrowia rezultaty.

W to niedzielne popołudnie przed telewizorami zasiadło ok 20 mln osób, które następnego dnia popędziły do supermarketów, by kupić czerwone wino. Do tego trendu przyłożył się także Bill Clinton, który w 1993 roku jako świeżo upieczony prezydent w wywiadzie dla MTV powiedział: „Jeżeli wino jest konsumowane w umiarkowanej ilości, nie ma dowodu na jego szkodliwość dla zdrowia. Istnieją także dowody, że wino ma dobry wpływ na czynność serca, oczywiście jeżeli konsumowanie jest w ilościach umiarkowanych”.  Z powodu tych wydarzeń, w latach 1991-2005 nastąpił wzrost sprzedaży czerwonego wina o niebagatelne 125% . I tak do dziś statystyki sprzedaży win czerwonych nieustannie przeważają szalę, choć biała odmiana ostatnio nieznacznie i powolutku zaczyna przechylać wagę w drugą stronę.

Wraz ze wzrostem sprzedaży win czerwonych wzrosła popularyzacja łatwych w odbiorze win o krągłych taninach i aromatach czerwonych i gotowanych owoców ze szczepu merlot. Jak to jednak bywa z popularnością,  zawsze można dojść do przesady i tak też stało się w wypadku merlota. Duże ilości średniej jakości win zalewały rynek lat 90., „rozwadniając” dobre imię tego szczepu. Gwóźdź do trumny pojawił się jednak w kolejnej dekadzie wraz z kultowym filmem każdego winopijcy, wyemitowanym po raz pierwszy w 2004. Mowa tu o  „Bezdrożach”. Krótko rzecz ujmując, sława merlota została zmieciona z powierzchni przez głównego bohatera na rzecz królującego nam dumnie do dziś szczepu pinot noir. Nastąpił „efekt Sideways ” (od oryginalnego tytułu filmu) – jak go w świecie wina dziś nazywamy – sprzedaż merlota po emisji filmu zaczęła spadać na całym świecie, a pinot noir – rosnąć. Dobrze jest jednak wiedzieć, że jedno z najsłynniejszych i jednocześnie najdroższych win świata –  bordoskie Château Petrus powstaje głównie ze szczepu merlot.  Z winem jednak jest jak z modą – raz dzwony, raz rurki – kto wie, może już niebawem zobaczymy renesans merlota.

Lata 90. to również popularyzacja sauvignon blanc, szczepu pochodzącego z doliny Loary, który w swej nowozelandzkiej odsłonie zaczął podbijać świat. Wysoka kwasowość, aromat agrestu i kocich sików (to całkiem poprawna winiarska terminologia, używana na całym świecie). Wina z Marlborough,  choć na arenie międzynarodowej królowały już od lat, spopularyzowały karty w Polsce dopiero w ostatniej dekadzie. Ten trend jednak już ustępuje i  wracamy do korzeni, czyli do doliny Loary, która po dekadach zapomnienia w okresie „parkeryzacji” wina,  jest super modna.  Robert Parker to słynny krytyk, którego upodobania do ciężkich, mięsistych win zmieniły oblicze światowego winiarstwa na około 30 lat.

Dziś jednak najlepsze karty win zabierają nas w hiszpańskie rytmy, do Rias Baxias,  gdzie znajdziemy rześkie i zwiewne Albariño czy do Ruedy, gdzie powita nas soczysta Viujra. Dolina Loary a szczególnie jej wina czerwone produkowane z Cabernet Franc, np. Chinon, różowe – Cabernet d’Anjou czy białe z Chenin Blanc przeżywają prawdziwy renesans. Dzisiaj chętniej sięgamy po wina w lżejszym stylu,  pozwalające nam odkryć miejsce pochodzenia, oddające jego klimat i nie zamaskowane aromatem beczki. Prawdziwe i szczere bez karykatury, pozwalające nam wrócić do korzeni.

Monika Bielka-Vescovi

Komentarze

Lata 90. to przełomowy okres w historii wina, kiedy 17 listopada 1991 amerykańskie media w programie „60 minutes” przedstawiły francuski paradoks, świat wina zmienił się nie do poznania. Badanie...
" />