Pharrell Williams ikoną stylu 2015

W zeszłym tygodniu świat mody obiegła informacja o specjalnym wyróżnieniu stowarzyszenia CFDA dla Pharrella Wiliamsa, który dostał nagrodę Ikony Stylu roku 2015. Tytuł ten od kilku lat nadawany jest poszczególnym jednostkom co roku podczas uroczystej gali, która w tym roku odbędzie się pierwszego czerwca.

W zeszłych latach tym tytułem zostali uhonorowani między innymi Lady Gaga, Johnny Depp, Kate Moss czy Rihanna, która zaszokowała wszystkich odbierając nagrodę z rąk Anny Wintour w stroju który pamiętamy wszyscy- przezroczystej tkaninie pokrytej kryształkami, odkrywającej wszystkie wdzięki Barbadoski – także te zarezerwowane dla Chrisa Browna, Drake’a, DiCaprio i wielu, wielu innych.

Zastanawia mnie stosunkowo nikłe zainteresowanie tą wiadomością wśród czołowych polskich mediów zajmujących się tematyka modową. Przecież Pharrell ikoną stylu jest nie od dziś, a to że nie robi wokół tego szumu i nie szuka skandalu, tam gdzie go nie potrzeba, nie znaczy że informacja ta nie jest wartościowa i można ja pominąć. Szkoda, że największe polskie portale i magazyny postanowiły zignorować artystę, który swoim stylem promuje nie tylko swobodę ubioru czy nowe trendy, ale także nowe technologie, jak to miało miejsce podczas wręczenia tegorocznych nagród Grammy.

Williams to Piotruś Pan świata mody, bo nie tylko w tajemniczy sposób wiecznie wygląda jak dwudziestoparolatek, prześcigając w tej konkurencji nawet Krzysztofa Ibisza, ale też za pomocą swoich stylizacji inspiruje swoich równolatków (czterdziestoparolatków!) do ubierania się zgodnie ze swoją osobowością, nastrojem i twórczą odwagą. Mało jest takich „ekscentryków” jak Pharrell Williams, który do mody ma nie mniejszą smykałkę niż do tworzenia radiowych hitów i rzadko kiedy zalicza faux pas nadające się do skomentowania przez Kathy Griffin w Fashion Police. Pharrell jest artystą i tak też traktuje modę- jako kolejną możliwość twórczej ekspresji, która w mgnieniu oka staje się hot trendem sezonu. Tak było w przypadku łączenia w monochromatyczny sposób marynarki z krótkimi spodniami, bluzy Adidas Originals czy kapelusza Vivienne Westwood. W dodatku Pharrell kocha kolory i wygląda w nich tak energetycznie i charyzmatycznie, że kiedy go widzimy nie pozostaje nam nic innego jak tylko zanucić pod nosem „ because I’m happy…”.

Druga rzecz, która mnie zastanowiła po ogłoszeniu tegorocznej nagrody CFDA, to pytanie dlaczego dopiero teraz? Dlatego, że Pharrell Williams nie próbuje na siłę odgrywać roli ambasadora mody i trendsettera? Może i tak, ale jeśli to jeden z powodów to jest on bardzo smutny i prowadzi po raz kolejny do konkluzji, że świat mody przede wszystkim chce być hot, a dopiero później doceniać tych, którzy traktują modę nieco szerzej niż jako sposób wylansowania własnej osoby. Pharrell kocha modę w sposób autentyczny i spontaniczny, a ona w końcu odwdzięczy mu się aplauzem najważniejszych ludzi przemysłu modowego, który zabrzmi pierwszego czerwca, kiedy Williams odbierze wyróżnienie. Miejmy nadzieję, że nie zainspiruje się koleżanką po fachu i zasłoni swoje intymne zakamarki.

Malwa W

Komentarze

W zeszłym tygodniu świat mody obiegła informacja o specjalnym wyróżnieniu stowarzyszenia CFDA dla Pharrella Wiliamsa, który dostał nagrodę Ikony Stylu roku 2015. Tytuł ten od kilku lat nadawany...
" />