Brat Pack 2.0

Justin Bieber, Kendall Janner, Gigi Hadid, Ansel Elgor oraz inni – Brat Pack 2.0. Amerykański Vogue idzie z duchem czasu.

Zanim zaczniemy potrzebne są wyjaśniania, przynajmniej tym co nie mieli nastu lat w latach osiemdziesiątych. Brat Pack czyli dosłownie grupa nieznośnych dzieciaków. Taka ksywka została nadana grupie młodych aktorów, którzy występowali razem w latach osiemdziesiątych. Nazwę po raz pierwszy użył w 1985 roku  magazyn New York, w artykule opisującym członków obsady dwóch filmów, które swoje premiery miały tego samego roku- „Klub winowajców” oraz „Ognie św. Elma”. Do paczki Brat Pack powszechnie należeli między innymi Demi Moore, Rob Lowe, Molly Ringwald czy Andrew McCarthy. Według serwisu IMDb do „Back Pack movies” należy zaliczyć aż szesnaście filmów. Filmów, które zapisały się w kulturze popularnej i zostały uznane za najbardziej wpływowe. Jednak ksywka musiała przeczekać dokładnie trzydzieści lat aby ponownie zostać użyta.

Jeżeli koniecznie chcemy porównać starą i nową wersję, albo dowieść która z nich była lepsza czy gorsza to nie ma co tego robić. Bo Brat Pak 2.0, a dwa zero jest tutaj kluczowe, to inna wersja tego z lat osiemdziesiątych. Pierwszy Brat Pack była to grupa młodych, utalentowanych aktorów na początku swojej kariery, którzy w przyszłości mieli zawładnąć Hollywood. Łączyła ich przyjaźń oraz filmy, w których grali. Słowo „pack” rzeczywiście miało uzasadnienie. Trzymali się razem zarówno na ekranie jak i poza nim.

W przypadku nowego Brat Pack’a takiej zależności nie ma. Nie łączy ich ani profesja, Kendall jest modelką, Ansel aktorem, a Justin piosenkarzem, ani relacje osobiste. Prawdopodobne że plan tej sesji zdjęciowej był pierwszym miejscem, w którym wszyscy znaleźli się razem. Oczywiście talentu, może nie każdy się z tym zgodzi, ale sławy, pieniędzy oraz tego że radzą sobie doskonale w życiu, nie można im odebrać. W takim razie co ich łączy? Łączy ich Internet, serwisy internetowe czy portale społecznościowe. Już nie film, a Internet. Kendall została okrzyknięcia arystokratką Instagramu. Ponad dwadzieścia dwa miliony obserwujących. Justin Bieber prawie dwadzieścia cztery i pół miliona obserwujących.

To oczywiste, że już nikt nie wątpi w potęgę Internetu. Vogue wyczuwa te zmiany i nie pozostaje na nie obojętny. Nawet wyrocznia musi się zmieniać i podporządkowywać zmianom. Jednak tak jak w złotych latach Back Pack był wzorem do naśladowania przez nastolatków i tak działa to dzisiaj. Zatem nasuwa się pytanie dlaczego Vogue? Czy to nie specjalnie dla młodych osób została stworzona wersja Teen Vogue.  Kolorowe zdjęcia pokazujące The New Brat Pack lepiej wkomponowałyby się w strony Vogue dla nastolatków.

Wybór osób rozumiem i popieram, ale miejsce publikacji zdecydowanie nie.

Agnieszka Bień

Komentarze