Lounge Magazyn #black Listopad 2016

Lounge Magazyn #black Listopad 2016
screen-shot-2016-11-03-at-15-08-18Czarne nie zawsze może być białe.

Ostatnio trudno nie zauważyć, że kolor czarny przeżywa renesans w otaczającej nas rzeczywistości. Były czarne marsze, parasolki, poniedziałki, wtorki i czwartki, o czarnym piątku już nie wspomnę. Właściwie każdy dzień tygodnia był już czarny. Z tego co wiem, są też czarne msze i koty, które nieodłącznie towarzyszom tym dziwnym spotkaniom. Sporo też wokół czarnego humoru, choć ten nie zawsze musi być wisielczy. Prym w czarnym kolorze jak zwykle wiedzie ulica, na niej można spotkać niezliczone rzesze rodaków ubranych (w zawsze modny) kolor czarny. Głównie dlatego, że czarny się mniej brudzi i rzadko trzeba prasować. Taki to praktyczny wybór. Trudno też nie zauważyć że czarny stał się ostatnio kolorem mocno upolitycznionym. Do kanonu języka polskiego na stałe weszło powiedzenie „że nikt nam nie wmówi, że czarne jest czarne itd.” Jest coś bardzo głęboko nieprzeniknionego w tej mądrej wypowiedzi, coś co komentatorzy polityczni nazywają czernią absolutną, która wkrótce w całości (oczywiście ich zdaniem) ma pochłonąć nasz kraj. My od polityki staramy się trzymać z daleka i patrzeć na świat przez różowe okulary. Pozwala to nam widzieć czerń tylko jako pozytywne zjawisko. Bo przecież wszystkie czarne dni kiedyś się skończą, a po nich zapanuje czysta biel radości. Tak przynajmniej twierdzi znany prezenter w znanej reklamie znanego proszku wybielającego. Pamiętajcie, że bez ciemnej strony nigdy nie docenimy jasnych kolorów życia. Nie zobaczymy różnicy między tym co dobre a co złe. Choć, jak mówi filozof, punk widzenia zwykle zależy od tego gdzie w danej chwili siedzimy. Mądre? Bardzo. Dlatego w tym numerze analizujemy kolor czarny – we wszystkich jego odcieniach. Zapraszam do lektury Lounge Magazynu.

Komentarze

Czarne nie zawsze może być białe. Ostatnio trudno nie zauważyć, że kolor czarny przeżywa renesans w otaczającej nas rzeczywistości. Były czarne marsze, parasolki, poniedziałki, wtorki i czwartki, o czarnym piątku...
" />