Beata Śliwińska:Świat wycięty z kontekstu

Kolaże Beaty Śliwińskiej znalazłem na Instagramie. Od pierwszego kliknięcia stałem się ich followersem, lajkując każdą z pokazanych prac. Artystka podejmuje w nich grę z kanonami estetyki, nadając im nowe znaczenia.

Prace graficzne Beaty, najczęściej kolaże i postery, pokazują doskonale dychotomię, w której żyjemy. Z jednej strony dążymy do wizualnej doskonałości, czy to w projektowaniu przedmiotów, czy tuningowaniu urody. Z drugiej strony poddani jesteśmy jako cywilizacja nieustannej presji upływającego czasu, zmianom, przetworzeniom, które odbywają się na wielu poziomach percepcji.

Te tropy można odnaleźć zwłaszcza w kolażach, w których wymuskane piękno, wycięte zapewne z magazynów mody, zostaje przez artystkę ubrane w nowe, nieoczywiste dla naszej imaginacji szaty.
Beata Śliwińska pokazuje, jak łatwo, stosując formę artystycznego upcyklingu, można nadawać nowe znaczenia, nie tylko zdjęciom czy obrazom, ale także otaczającej nas rzeczywistości. Podróż do wnętrza wyobraźni artystki staje się zaskakującą intelektualną eskapadą.
Rafał Stanowski

barrakuz.com.pl

Komentarze

Kolaże Beaty Śliwińskiej znalazłem na Instagramie. Od pierwszego kliknięcia stałem się ich followersem, lajkując każdą z pokazanych prac. Artystka podejmuje w nich grę z kanonami estetyki, nadając im nowe...
" />