Bas Kosters – ekscentryk świata mody

W modzie nie brakuje ekscentryków: Galliano, Gaultier, McQueen, Owens... Taki już ich zawód- tworzyć nowe, szokować, kreować i epatować artyzmem. Bas Kosters z Amsterdamu może być dumny, że nie pozostaje dłużny najbardziej niekonwencjonalnym projektantom mody.

Mody? Czy to jeszcze moda, czy może teatralne przedstawienie wzbogacone o multikolorowe stroje, niemal cyrkowe peruki i baśniowe makijaże? Mówi się, że Kosters szokuje, że przekracza granice , że z kolekcji na kolekcję coraz bardziej kreuje świat snu w zamian za prezentowanie trendów. Moda jednak nie ogranicza się do zręcznie zdefiniowanych tendencji, z założenia powinna być nieprzewidywalna, spontaniczna oraz wykraczająca poza schematy. Takie też są projekty Kostersa- wprowadzają odbiorcę w świat wykreowany od podstaw przez wizjonera, który postrzega modę nieco szerzej niż ( nikomu nie ubliżając) fani najnowszej kolekcji H&M.

Holender bawi się modą i na nowo definiuje jej rolę- w jego mniemaniu powinna ona być niepohamowanym wyrazem ekspresji, odzwierciedlać nasze nastroje, lęki, uczucia oraz inspiracje. Ostatnia kolekcja projektanta, Permanent State of Confusion, jest inspirowana jego dzieciństwem oraz doświadczeniami związanymi z uzależnieniem od narkotyków, dlatego nie powinna już nikogo dziwić nietypowa stylistyka kolekcji. Tych z Was, którym brakuje trendów w modowym performance Kostersa, zachęcam do przyjrzenia się metalicznym połyskom, brokatowi, oczom i ustom jak z projektów Kenzo czy frędzlom, które zostały okrzyknięte hitem sezonu. Brakuje mody? U Kostersa jest wszystko co w kolekcji projektanta-wizjonera być powinno- aktualne trendy oraz dawka ekscentrycznego artyzmu wykraczającego poza granice definicji mody.

Malwa W.

Komentarze

W modzie nie brakuje ekscentryków: Galliano, Gaultier, McQueen, Owens... Taki już ich zawód- tworzyć nowe, szokować, kreować i epatować artyzmem. Bas Kosters z Amsterdamu może być dumny, że nie...
" />