Azja Express – Z fabryki do szafy

Azja Express - Z fabryki do szafy
Czym różni się t-shirt z H&M-u od tego z domu mody Balenciaga? Tkaniną, projektem, krojem? A może ceną? Ubranie jest warte tyle, ile jesteśmy w stanie zapłacić za metkę do niego przyszytą.

W produkcji odzieży nadal funkcjonujemy według zasad makdonaldyzacji Georga Ritzera. Liczą się kalkulacyjność, efektywność, możliwość manipulacji i przewidywalność. Wszystko po to, by natychmiast zaspokoić potrzeby konsumentów. Zastanawiacie się czasem, kto płaci rzeczywistą cenę tego t-shirtu w promocji za 14,99? My?

20 groszy za sztukę

Jak podaje Clean Clothes Polska, nieformalna koalicja organizacji pozarządowych zaangażowanych w poprawę warunków pracy w światowym przemyśle odzieżowym, Bangladesz jest drugim po Chinach producentem odzieży. W ponad 5 tysiącach fabryk pracownicy zarabiają minimalne pensje w wysokości 38$ (44 funtów wg Fashion Revolution) miesięcznie. Z punktu widzenia marek modowych Bangladesz jest atrakcyjny nie tylko dlatego, że produkcja jednego t-shirtu kosztuje tu średnio 20 groszy za sztukę, ale też z innego (również finansowego) powodu – ten kraj – w przeciwieństwie do Chin i Indii – ma bezcłowy dostęp do Unii Europejskiej.

Nadbagaż odzieży – przemysł (nie)lekki dla środowiska

Zanim t-shirt przebędzie drogę z Azji do szafy Kowalskiego w Polsce czy Smitha w USA, w tempie fast fashion zużyje 2720 litrów wody (tyle wypija człowiek w ciągu 3 lat). Do tego aż 20% barwników użytych do farbowania tkanin trafi do środowiska naturalnego, co łącznie rocznie oznacza ponad 40 ton niebezpiecznych dla zdrowia i życia substancji (nawet rakotwórczych).
A to tylko ułamek statystyk, które skrywa kolorowy i inspirujący przemysł odzieżowy i tekstylny. Fashion Revolution, międzynarodowa organizacja założona w Wielkiej Brytanii 5 lat temu, tuż po katastrofie w fabryce odzieżowej w Bangladeszu, swoimi działaniami wspiera transparentność branży mody i podnoszenie standardów pracy. Ten ruch chce zmieniać postawy twórców, ale też odbiorców ubrań – czyli nas. Pytanie –  czy jesteśmy gotowi wziąć odpowiedzialność za to, co nosimy?

Droga do zmiany

Moda zbudowana jest z marzeń. Właściciele fabryk są przekonani, że dla pracowników to podróż w lepszy świat. Szczególnie dla kobiet (dziewcząt?) praca w branży mody z obowiązkowymi bezpłatnymi nadgodzinami to bilet po wolność od ucisku rodzinnych tradycyji i ciężkiej pracy na roli. Pietra Rivoli w książce „Śladami t-shirta” powołuje się na rozmowę Ching Kwan Lee z pracownicą chińskiej fabryki, snując wnioski:

„Otóż wprawdzie pieniądze wysyłane do domu rzeczywiście przynosiły ulgę tym, którzy pozostali na wsi, jednak kobiety często przyznawały z zakłopotaniem, że tym, co przywiodło je do miast, były nie tyle pieniądze, ile możliwości zdobycia samodzielności, która nie byłaby możliwa na wsi, gdzie były zdominowane przez ojców i braci. (…) Paradoks polega na tym, tłamszące ludzi praktyki stosowane w przemyśle włókienniczym i odzieżowym (…), których celem przez całą historię tej gałęzi przemysłu było kontrolowanie młodych kobiet, są jednocześnie częścią składową ekonomicznego wyzwolenia kobiet”.

Łańcuch dostaw, prawa pracowników, odpowiedzialność ekologiczna, bezpieczeństwo i transparentność to tak potężne tematy, jak potężną wartość finansową ma rynek odzieży. Jak pokazuje rzeczywistość, mimo coraz częstszych działań organizacji i wzrastania świadomości odbiorców, Azja Express ciągle ma się dobrze, a jedyne co może mu zagrozić, to… konkurencyjne ceny produkcji ubrań w Afryce.

Lektury na podróż po świadomej modzie

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

„Życie na miarę. Odzieżowe niewolnictwo”, Marek Rabij
Nasza metka i status z nią związany mają znaczenie. Ale jak podkreśla autor, dla niektórych jest to kwestia życia i śmierci – dosłownie. Marek Rabij, dziennikarz „Newsweek Polska” niedługo po zawaleniu się fabryki Rana Plaza w Bangladeszu sprawdził, w jakich warunkach szyje się ubrania znanych polskich i zagranicznych marek w Dhace. Rok później znów odwiedził ten kraj, tym razem zadając sobie pytanie, czy katastrofa zmieniła funkcjonowanie światowego przemysłu odzieżowego.

 

 

 

 

 

 

„Śladami t-shirta”, Pietra Rivoli
Ekonomistka Pietra Rivoli zabiera nas w podróż z t-shirtem – od pól uprawnych bawełny, przez chińskie fabryki, docelowy punkt sprzedaży, aż do targów z odzieżą używaną w Afryce. Bada mechanizmy globalizacji, handlu międzynarodowego i lokalnych układów biznesowych. Choć unika emocjonalnego tonu, porusza tematy za którymi kryją się realni ludzie. Tacy jak my.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

„No logo”, Naomi Klein
Książka zwana biblią alterglobalistów zmusza nas do refleksji. Nie tyle nad korporacjami, kapitalizmem i obrandowanym produktem, a możliwością dokonania racjonalnego wyboru.
To od nas zależy, czy wsiądziemy do pędzącego pociągu relacji fast fashion, czy zamiast Azja Express, zdecydujemy się na Slow Travel, mniej znanymi, lokalnymi ścieżkami z modowymi kompanami z całego świata.

Kasia Kwiecień
www.fashionbranding.pl

Źródła:
http://www.focus.pl/artykul/krew-na-metkach
http://www.cleanclothes.pl/s/61/bezpieczenstwo_w_bangladeszu
http://www.cleanclothes.pl/materialy/publ_22_grubymi_nicmi_szyte_raport_ccp.pdf
https://www.fashionrevolution.org/

Źródła okładek książek:
„No Logo”
„Śladami t-shirta”
„Życie na miarę – odzieżowe niewolnictwo”

Komentarze