5 typów ludzi, którzy zawodowo przeszkadzają w pracy

fot. theenergyproject.com
Biuro to miejsce, w którym oprócz codziennych zadań zawodowych, mamy również do czynienia z dużą i zróżnicowaną grupą ludzi. Część z nich bywa niestety nad wyraz absorbująca, co może mieć wpływ na naszą pracę i jej jakość. Raport przygotowany przez TNS Polska na zlecenie Tiger Energy Drink pokazuje, jaki typ ludzi irytuje nas najmocniej. Co zrobić, by nie dać się zdominować przez niesfornego „rozpraszacza” w pracy? Wspólnie z Przemysławem Mosakowskim, specjalistą ds. produktywności osobistej, przygotowaliśmy kilka informacji i wskazówek na ten temat.

Przychodzisz do biura w świetnym humorze, witasz się ze swoimi koleżankami i kolegami, a następnie siadasz przy biurku, by z zapałem podjąć wyzwania, jakie przyniesie nowy dzień. Właśnie wtedy pojawia się On. Nie uda ci się zbyć go krótkim „muszę wracać do pracy”. Będzie z tobą rozmawiał, zada ci tysiąc niepotrzebnych pytań, a w ostateczności postara się za wszelką cenę wyciągnąć cię na nadprogramową przerwę. Każdy z nas miał do czynienia z którymś typem „przeszkadzacza”. Według raportu TNS Polska i Tiger Energy Drink Pokolenie Y w pracy – młodzi, ambitni, ale czy efektywni?, istnieje 5 podstawowych typów ludzi, którzy zawodowo przeszkadzają nam w pracy. Poniżej znajdziecie szczegółowy opis każdego z nich wraz z radami, jak sobie z nimi radzić.

1. Pan Gaduła  

Wspólna praca z osobą, która wiecznie wisi na telefonie lub nieustannie rozmawia ze wszystkimi i o wszystkim sprawia, że możesz mieć problemy z utrzymaniem koncentracji. Ten typ „rozpraszacza” na początku wydaje się być bardzo towarzyski, otwarty i miły, ale szybko zorientujesz się, że to osoba, która nastawiona jest wyłącznie na nadawaniu sygnału. Najczęściej bez opcji odbioru. Dla ponad połowy respondentów badania TNS Polska wykonanego na zlecenie marki Tiger Energy Drink, to właśnie Pana Gaduła jest tym, który najczęściej rozprasza nas w trakcie pracy. Wyobraź sobie, co byłoby, gdybyś zaczął skutecznie radzić sobie z tym najgorszym typem „rozpraszacza”? Praca z pewnością stałaby się dużo łatwiejsza, a ty mógłbyś skupić się na swoich zadaniach. Najprostszym sposobem na zneutralizowanie Pana Gaduły jest planowanie mu dnia według formuły: „jeśli – to”. Pamiętasz z przedszkola grę w „Króla ciszy”? To coś podobnego, tylko w wersji dla uciążliwego współpracownika. Zaproponuj mu, że jeśli teraz popracujecie w ciszy i pełnym skupieniu, to w trakcie przerwy pozwolisz, by opowiedział Ci swoją fascynującą historię. Skutkiem ubocznym tego sposobu może być drastyczny wzrost efektywności pracy twojego kolegi, który tak bardzo będzie chciał podzielić się z tobą wiadomościami z poprzedniego wieczoru. Tak czy inaczej, ty zyskasz chwilę spokoju, a firma gorliwego i efektywnego pracownika.

2. Chodzący Pytajnik

Częstym „rozpraszaczem” w pracy okazuje się również osoba, która nieustannie zadaje setki pytań. Pewnie często zastanawiasz się, jaka jest przyczyna zadawania przez niego dziesiąty raz tego samego pytania. Jednym z powodów może okazać się fakt, że po prostu sam ma kłopoty z pamięcią i nawet nie wie, że własnym zachowaniem wywołuje dekoncentrację u innych. Jeśli dla Ciebie, podobnie jak dla 44% badanych, „Chodzący Pytajnik” to istotny problem w firmie, rozwiązanie jest jedno. Przynieś sobie i koledze butelkę wody mineralnej lub napoju energetycznego, wówczas jest szansa, że w końcu zacznie ogarniać. Wiele osób nie pamięta o nawadnianiu w trakcie pracy, a odwodnienie sprawia, że czujemy się zmęczeni i spowolnieni. Gdy jednak organizm otrzyma wystarczającą ilość płynów, zawierających odpowiednie związki, zwiększa swoją wydajność i poprawia koncentrację w ciągu dnia. Wówczas istnieje spora szansa, że „Chodzący Pytajnik” zorientuje się, że zna odpowiedzi na większość swoich potencjalnych pytań.

3. Kusiciel

Dla 30% respondentów raportu najbardziej rozpraszającym typem pracownika jest „Kusiciel”. Nie chodzi tutaj jednak o kogoś, kto kusi urodą i zaprasza na wieczorną randkę, ale o osobę, która nie przepuści żadnej okazji, żeby namówić cię na pójście na przerwę, pogawędkę lub na papieroska.Zanim dowiesz się, jak sobie z tym poradzić, musisz wiedzieć, że krótkie przerwy w pracy to doskonała strategia na poprawę skupienia. Wbrew pozorom, to właśnie dzięki nim możesz stać się mistrzem koncentracji. Pamiętaj, że twój umysł może mieć trudności, by pracować intensywnie przez całe 8 godzin. Wprowadzenie 5 minutowych przerw między zadaniami to świetny pomysł na skuteczną regenerację przed następnym mentalnym wysiłkiem. Chcesz zaawansowanej strategii? Postępuj według zasady, że jeśli skupisz się intensywnie na zadaniu, to po jego ukończeniu, weźmiesz krótką przerwę. Takie małe nagrody są rewelacyjnymi motywatorami. Spróbuj również podzielić się tą radą z „Kusicielem”. Jest szansa, że twoja propozycja zostanie przyjęta z aprobatą. W najgorszym przypadku natrętny współpracownik znajdzie sobie inną osobę do codziennego kuszenia.

1 of 2

Komentarze