5 minut z Lexus

Pozwólcie, że ominę szereg elektronicznych bajerów, które Lexus posiada. Ważnym aspektem jest to, że ich ergonomia jest prosta, a sterowanie za pomocą gładzika działa lepiej niż w poprzednich Lexusach. Nie rozumiem tylko pokręteł wystających z obudowy zegarów, którymi sterujemy ESP lub trybami jazdy – po prostu wyglądają dziwnie. W aucie za prawie pół miliona złotych nie brakuje za to udogodnień w kwestiach komfortu, audio (Mark Levinson) lub bezpieczeństwa. Nie zabrakło również mechanicznie przesuwanej tuby zegarów za kierownicą znanej z poprzednich modeli tego luksusowego producenta.

W krótkim spotkaniu z autem ważne jest pierwsze wrażenie. Te z serca już znacie, a jak z rozsądkiem? Do chwilowej dyspozycji miałem wersję hybrydową Lexusa LC500. Co oznacza taka specyfikacja? Oprócz zaawansowanej inżynierii (Multi Stage Hybrid System) to benzynowy motor V6 o pojemności 3,5 litra wraz z motorem elektrycznym, który wspomaga auto w dole do prędkości 140 km/h. Tandem ten rozpędza auto do setki w 5 sekund, dając maksymalny moment obrotowy już od chwili ruszenia (500 NM). Moc maksymalna? 367 koni mechanicznych.

I to najlepsze co może spotkać Cię w tej hybrydzie. Wbicie w fotel i prowadzenie. Lexus LC500h trzyma się drogi jak mało, które auto. W ogóle nie czuć w nim prędkości, a dzięki trybom jazdy może być uniwersalny. Stąd nie jest ani za miękki, ani za twardy, a prowadzi się przy tym bardzo łatwo.

Na minus muszę jednak zaznaczyć skrzynię biegów z hydrokinetycznym sprzęgłem dając aż 10 przełożeń. Działa błyskawicznie, ale ma pewne „ale” – przy znacznym przyspieszaniu trochę wyje. Drugie co może rozczarować to dźwięk silnika, lecz w hybrydzie to raczej normalne. Przecież w ekologicznych autach liczy się bardziej, żeby słychać go nie było.

Jak zatem czuje się po chwili z LC500h? Jestem trochę zmieszany, ale zaciekawiony. Czuję, że zwykła odmiana LC500 przekona mnie w 100 %. Może już niedługo będzie okazja sprawdzić V8 i 471 KM – trzymajcie kciuki.

 

 

Konrad Stopa
Fot. Grzegorz Wawryszczuk

 

 

Za udostępnienie auta dziękujemy Lexus Kraków!

 

2 of 2

Komentarze

Pozwólcie, że ominę szereg elektronicznych bajerów, które Lexus posiada. Ważnym aspektem jest to, że ich ergonomia jest prosta, a sterowanie za pomocą gładzika działa lepiej niż w poprzednich Lexusach....
" />