Focha 42 – kuchnia pełna emocji

Focha 42 - kuchnia pełna emocji
Za oknem złote liście powoli zaczynają opadać z drzew, lekkie ubrania chowamy glęboko do szafy, dni stają się coraz krótsze i ciemniejsze, a z powodu braku słońca zaczynamy coraz częściej szukać zimowych przysmaków, sycących dań 
i oczywiście słodkości.

W taki właśnie dzień postanowiłam odwiedzić restaurację Focha 42 znajdującą się na skraju Błoń w zaciszu rzeki Rudawy, a specjalizującej się w tak uwielbianej przeze mnie kuchni włoskiej.

_ml00566
fot: Robert Bednarczyk/Media Lounge

Z myślą o panującej porze roku szef kuchni Krzysztof Maguda stworzył specjalne menu oparte na tradycyjnych włoskich recepturach, które wzbogacił darami polskiej jesieni; dynie, buraki, grzyby leśne, soczewica, śliwki, gruszka, a wszystko to zamawiane lokalnie u najlepszych dostawców.

Kolację rozpoczęłam tradycyjnie od przystawki – zamówiłam tatara z tuńczyka. Delikatny smak świeżo skrojonej ryby doskonale współgrał z kawiorem i oliwą z domieszką chilli, tworząc idealną, lekką przekąskę, pobudzającą kubki smakowe.
Następnie spróbowałam sałatki z pieczoną dynią i soczewicą, kiełkami buraka i wędzonym pstrągiem – oczywiście z lokalnej ekologicznej hodowli. Całość dania orzeźwiało mango i imbirowo-malinowy sos winegret.
Szczególne wrażenie zrobił na mnie krem z grzybów leśnych z chipsem z ziemniaka. Sama zupa oparta jest na włoskiej recepturze zagęszczania potrawy chlebem co daje zupełnie inne doznania smakowe niż w przypadku użycia śmietany. Krem ma delikatny, aksamitny smak wydobywający prawdziwe bogactwo grzybów leśnych.

Kolejną potrawą, w której zastosowano niecodzienne połączenia jest filet z pstrąga marynowany w wanilli, podawany na risotto z dodatkiem czerwonych buraków. Wszystkie zastosowane w daniu składniki komponują się w interesujący i unikalny bukiet smakowy, doskonały dla osób otwartych na ciekawe połączenia, bo w przypadku tej potrawy takie na pewno będą. Delikatne i chude mięso z lekkim aromatem wanilli harmonijnie współgra z risotto buraczanym, w którym odnajdziemy również bardzo dyskretny posmak czerwonego wina.

_ml00598
Krzysztof Maguda – Szef kuchni fot: Robert Bednarczyk/Media Lounge

Po tak doskonałym daniu postanowiłam zapytać samego szefa kuchni skąd pomysł na takie połączenie?

Krzysztof Maguda: Lubię eksperymentować, a zabawa smakiem sprawia mi wiele radości, szczególnie kiedy łączę te słodkie i wytrawne. Są to oczywiście odważne połączenia ale taka też jest moja kuchnia. Pracując w tym zawodzie wiele lat wiem, że chcąc być dobrym szefem kuchni musisz ciągle poszukiwać nowych kompozycji smakowych, dlatego czerpię inspiracje dosłownie z wszystkiego: z podróży, dobrej książki, smaków dzieciństwa ale także z rozmów z naszymi gośćmi. Nie lubię monotonii, dlatego już latem myślę o jesieni, a zimą o lecie. Oczami wyobraźni tworzę nowe dania, łącząc tradycyjną kuchnię z tym co w danym momencie mnie zainspiruje.

JG: A jaka dla Ciebie jest włoska kuchnia?

Jest kuchnią osobistą, opartą na przepisach doskonalonych całymi latami przez kolejne pokolenia. Przepisy, w których każdy składnik jest elementem bardzo przemyślanym, ale jednocześnie ma za zadanie wywołać pewne uczucia, emocje, ma uchylać rąbek kulinarnego raju.

JG: I tak się dzieje w przypadku uwielbianych przez chyba większość z nas włoskich deserów…?

KM: Dokładnie tak, dlatego też, na zakończenie tej kulinarnej podróży wybrałem dla Ciebie klasyczny torcik oparty na kompozycji musu czekoladowego z dodatkiem wiśni, który stworzyłem z myślą o jesiennych, chłodnych wieczorach, kiedy nasz organizm potrzebuje dużo więcej energii.

JG: Namawiasz mnie na dodatkowe kalorie 

KM: Czekolada to królowa wśród słodkości i doskonale komponuje się nie tylko z deserami. Jeśli jednak wolisz nieco lżejsze formy to zapraszam na pudding chia z bananem i kiwi albo na bardziej tradycyjne smakołyki takie jak panna cotta w zupełnie nowej odsłonie; śmietankowo- limonkowej. Dla szukajacych nieszablonowych smaków, gorąco polecam galaretkę z buraka i czerwonego wina otulającą lekki mus z serka mascarpone z dodatkiem owoców granatu.

_ml00607
fot: Robert Bednarczyk/Media Lounge

Po tak pysznych deserach nie miałam już miejsca, aby skosztować tej pysznej pizzy o której tak wiele słyszałam. Krzysztof zdradził mi jednak jej sekret, który tkwi w sposobie przygotowania ciasta według oryginalnego neapolitańskiego przepisu. Z pewnością wrócę tu jeszcze i spróbuję nowych sycących makaronów: penne ze świeżymi omułkami przywożonymi z samych Włoch, a przygotowanymi na cydrze – brzmi wybornie.

Restauracja sama w sobie jest bardzo przestronna, pełna światła, a atmosfery dodaje unoszący się aromat świeżych ziół, dźwięk opalanego drewnem pieca i gwarne rozmowy z muzyką w tle. Muszę przyznać, że przez chwilę poczułam się tak, jak podczas moich ostatnich podróży po Włoszech…

Focha 42 to bardzo przyjazne miejsce, także dla dzieci, dla których skomponowano odrębne menu i co najważniejsze urządzono pokój zabaw, w którym animatorzy dbają o atrakcje dla najmłodszych gości.

Rodowici Włosi, którzy często podróżują uwielbiają opowiadać żarty o tym, jak „maltretuje” się ich kuchnie poza granicami ich kraju, często wspominają o carbonarze przyżądzanej ze śmietany bez dodatku jajek i sera pecorino lub tiramisu, w którym nie odnajdziemy śladu mascarpone. Dlatego z czystym sumieniem mogę polecić im restaurację Focha 42, gdzie szef kuchni wraz z zespołem z wielkim szacunkiem i powagą traktuje ich rodowite przepisy wzbogacając je naszymi sezonowymi smakami. Tutaj znajdziecie kuchnię z prawdziwie włoskim temperamentem.

Joanna Gałuszka

FOCHA 42
Kraków, al. Ferdynanda Focha 42
www.focha42.pl
Krzysztof Maguda – Szef kuchni

Komentarze

Za oknem złote liście powoli zaczynają opadać z drzew, lekkie ubrania chowamy glęboko do szafy, dni stają się coraz krótsze i ciemniejsze, a z powodu braku słońca zaczynamy coraz częściej...
" />