Narkomani ze smartfonami: czyli jaki masz ranking?

Narkomani ze smartfonami: czyli jaki masz ranking?
21 października na Netfliksie pojawił się 3. sezon serialu „Black mirror” („Czarne lustro”)spod ręki brytyjskiego satyryka i scenarzysta Charlie Brookera. Dzieło to zyskało duży rozgłos, dzięki swojemu tak oryginalnemu, zaskakującemu i aktualnemu podejściu do przedstawiania problemów współczesnego świata. Chodzi przede wszystkim o rozwój technologiczny i wszystkie niepożądane konsekwencje.

Obejrzałam pierwszy odcinek nowego sezonu i zaczęłam się zastanawiać, czy naprawdę złe korzystanie z dobrodziejstw technologii może obrócić się przeciwko nam w najbardziej straszny sposób? Autor serialu udowadnia, że TAK. Przedstawiona w tym odcinku rzeczywistość wygląda jak przesłodzony świat pełen różowych kolorów i miłych ludzi. Jednak ci ludzie postrzegają siebie przez pryzmat medium społecznościowego wklejonego w soczewkę oka. Każdego, kogo spotkasz, możesz ocenić za pomocą telefonu wybraną ilością gwiazdek. Posiadany ranking jest widoczny dla każdego użytkownika i to właśnie on decyduje dosłownie o wszystkim, co dzieje się w Twoim życiu. Czy dostaniesz prestiżową pracę, czy będziesz miał przyjaciół, czy wynajmiesz samochód dobrej marki. Nietrudno się domyślić, jak łatwo człowiekowi takim systemem zepsuć życie. To Ci nic nie przypomina?

Nie zamówimy przez aplikację Uber lub Blablacar kierowcy, który ma niski ranking, na pewno źle prowadzi samochód, albo zawsze się spóźnia, albo w ogóle jest maniakiem! Nie umówimy się z osobą z serwisu Couchsurfing, jeśli ona ma chociażby kilka negatywnych opinii na swoim koncie. W żadnym wypadku nie będziemy jechać do hotelu z niską oceną, albo oglądać filmu, jeśli Filmweb twierdzi, że on ma zbyt mało gwiazdek. Nie zaprosimy do grona znajomych na Facebook’u osobę, która ma tylko parę zdjęć i prawie zero przyjaciół, bo jest niewiarygodna! Jeżeli kogoś nie ma w sieci, ten nie istnieje w ogóle. Warto też zwrócić uwagę na portale randkowe, prawie każdy z nich udostępnia ranking osób mających najwięcej „polubień”. Więc po co pisać do Tomka, którego zdjęcia nikt nie lajkuje, lepiej „wysłać oczko” do Bartka, który jest numer 1 w kategorii „Najbardziej popularni”.

Wcale nie twierdzę, że te rankingi nigdy się nie sprawdzają, lecz czy one naprawdę tak bardzo nas charakteryzują? Czy w rzeczywistości opinia większości zawsze jest prawidłowa? Oceny, które przydzielają ludziom i rzeczom inni użytkownicy, postrzegamy jako pomoc czy jako fakt?

Dzisiaj dowiedziałam się też, że władze Chin do 2020 roku chcą przydzielić wszystkim swoim obywatelom oceny, które będą mieć wpływ na wszystkie sfery ich życia, takie jak udzielanie kredytu, albo zezwolenia na wyjazd zagranicę itp. System będzie tworzył rankingi za pomocą przetwarzania danych o aktywności użytkowników w sklepach internetowych, smartfonach, mediach społecznościowych oraz informacji z miejskich kamer i innych źródeł.

Byłam przerażona, czy o wartości człowieka może decydować ocena? Przecież wszyscy pamiętamy z lat szkolnych, że ocena nie zawsze jest prawdziwym odzwierciedleniem naszej wiedzy, czasem komuś uda się ściągnąć podczas egzaminu, a Tobie nie, albo mogłeś dostać dwóję, bo nauczycielka była czymś wkurzona albo po prostu Cię nie lubiła.

A co, jeśli osoba będzie miała niski ranking, bo ostatnim razem natknęła się na złośliwego pracownika urzędu, który celowo przydzielił mniejszą ocenę? Albo co z tymi osobami, które czują się niekomfortowo w społeczeństwie? Nie lubią komunikować się z innymi, albo po prostu miały zły dzień i nie chcą się uśmiechać, tylko po to, aby podnieść swój ranking lub utrzymać go na tym samym poziomie?

„Jeśli mi się nie spodobasz, to sorry, stracisz punkt”.

Oczywiście, system, jak zwykle, będzie kontrolowany przez władze, lecz skoro człowiek wystawia ocenę, zawszy musimy uwzględnić czynnik ludzki.

Jakie jest wyjście? Kłamać. Uśmiechać się na siłę. Być miłym, jakby nigdy złe dni nie istniały. Wyglądać idealnie jakbyś w życiu nie miał żadnych problemów . Czyli robić to, co od dawna robimy w sieciach społecznościowych. Udostępniać światu tylko szczęśliwe, wybrane i redagowane wersji samych siebie.

No to Co, na którym miejscu Ty jesteś w rankingu życia?

Tetiana Shataieva

Komentarze